Strażnikiem mogą zostać jedynie wybrańcy. Przez wiele milionów lat do tego zadania wybierani byli tylko mężczyźni – najwspanialsi wojownicy. A gdyby jedna kobieta zachwiała tą tradycję? Co wtedy?

Cofnijmy się kilkaset lat wstecz, kiedy Kapitan Ameryka uwięziony był w wielkiej bryle lodu, a świat potrzebował nowego bohatera.
Marzenia to wspaniała strefa w naszym umyśle. Dzięki nim mamy po co codziennie wstawać z łóżka i walczyć z przeciwnościami losu, które utrudniają nam to na wszelkie możliwe sposoby.
Strażnikiem mogą zostać jedynie wybrańcy. Przez wiele milionów lat do tego zadania wybierani byli tylko mężczyźni – najwspanialsi wojownicy. A gdyby jedna kobieta zachwiała tą tradycję? Co wtedy?
Apokalipsę przeżyło jedynie niecałe 0.5% ludzi na całym świecie. Lek, który miał pomóc ocalić istnienie, tylko pogorszył sprawę. Grupa ocalałych będzie musiała poradzić sobie w zniszczonym świecie.
Czy życie wolontariuszki zmieni się po poznaniu tajemniczego chłopaka w parku? Ilu osobom pomoże Sharon? Kim jest nieznajomy?
Rodzice Tarryn rozwiedli się. Dziewczyna chcąc połączyć ich znów razem zmieniła się na grosze. Na swojej drodze spotyka jednak kogoś, kto potrafi znowu wprowadzić ją na dobrą drogę.
Dziedzice to ludzie władający magią. Przyszedł czas, żeby książę Lyle wybrał sześciu z nich, żeby pomogli mu w wypełnianiu królewskich obowiązków. Kto zostanie jego Ulubieńcem?
Ludzie zaczęli nas shippować, bo weszła mi w kadr i stała się gwiazdą filmiku. Nie chce mi o sobie zbyt dużo powiedzieć, ale ja i tak się dowiem.
-Vee, skarbie, nie próbuj nas pocieszać, bo ci to nie wychodzi – odrzekł. Powiedział to żartobliwie, ale i tak poczułam ciepło, słysząc to określenie. Skarbie.
„Nie bój się miłości. Często jest nieuchwytna, ale gdy już ją znajdziesz, musisz bardzo uważać. Nie pozwól, by wymsknęła ci się z rąk.”
Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie, przynajmniej jak na mnie. Słońce dopiero wschodziło, oświetlając osłonięte poranną mgłą wieżowce. (…) Czy moje poranki już zawsze będą tak wyglądać?
Jego włosy były, jak zwykle, dość luźno ułożone, a jasnobrązowe oczy spoglądały na mnie z zainteresowaniem i ciekawością. Miałam wrażenie, że to spojrzenie zaraz przebije mnie na wylot.
„Nigdy w dziejach wojen tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym”. – Winston Churchill





















