„Zobaczyłam tę część Ciebie, którą też sama zobaczysz, kiedy będziesz starsza. Też ją zobaczysz.”
To był rok bez miłości. Jestem człowiekiem ulegającym trzem lękom: uczciwości, wierze i krokodylim łzom.
– Kocham cię – powiedział, a różowe kwiaty wiśni delikatnie przysłoniły jego twarz. Drzewo wiśniowe zaskrzypiało, a on połączył nasze usta w długim pocałunku.
Powtarzałaś, że w dzisiejszym świecie nie mogę ufać nikomu. Może dlatego przestałam ufać również sobie?