chciałem porozmawiać. porozmawiać, ze samym sobą i przekonać siebie, że czasy rozpusty i cierpienie nie powrócą […] że znikną na zawsze, razem z cichym szeptem w mojej głowie.
,,Zanim zdążyłam zareagować potwór chwycił mnie i rzucił mną o pobliskie drzewo z dużą siłą. Jęknęłam. Przed oczami latały mi czarne plamki[…]. Pamiętam tylko chłopaka ubranego na czarno”