„Gabriel uśmiechnął się, mrużąc swoje miodowe oczy i spojrzał w stronę świata, który, jak mu się do niedawna wydawało, jeszcze nigdy w pełni nie należał do niego.”
gdzie on jest?” Zastanawiałam się będąc już na koncercie. Ja : Harry, gdzie jesteś? Harry : bo jest taka sprawa… „Nich tylko powie że nie przyjdzie to mu oczy wydłubię” powiedziałam w myślach.