Jesteś nocnym strażnikiem lasu dzieją się dziwne rzeczy ty musisz wybrać czy być po stronie ministerstwa zajmującego się tym lasem czy po stronie tajemniczego zakonu
– Starałem się! To nie moja wina że nadepnąłem na gałęzie! – krzyknął – Twoja wina powinieneś uważać! – Uważałem! – Nie Wrzeszcz tak bo wypłoszysz całą zwierzynę! Trzcinowa Łapą syknął coś pod n