– O co ci chodzi? – spojrzałam na niego wściekła. – O to, mała – zaśmiał się i wskazał palcem na moje conversy. Nie dając mi dojść do głosu, wpił się w moje usta.
Zasłoniłam usta ręką, gdy Syriusz z przeraźliwym wrzaskiem wyciągnął różdżkę i rzucił zaklęcie, które trafiło w kolumnę niedaleko mojej głowy i odkruszyło kawałek kamienia. I wtedy zobaczył mnie.
– O co ci chodzi? – spojrzałam na niego wściekła. – O to, mała – zaśmiał się i wskazał palcem na moje conversy. Nie dając mi dojść do głosu, wpił się w moje usta.
– O co ci chodzi? – spojrzałam na niego wściekła. – O to, mała – zaśmiał się i wskazał palcem na moje conversy. Nie dając mi dojść do głosu, wpił się w moje usta.
Znaliście się już, jednak życie was rozdzieliło, ale tylko do czasu.. Nie wszystko jest takim jakby mogło się wydawać, wiele jest bardziej skomplikowane, wiec jak to się wszystko skończy?