— Shawn Mendes umarł, byłam na jego pogrzebie ty nie możesz… — szepcze, zaczynając głośno płakać. — Bri, gagsterzy nie umierają — uśmiecha się brunet.

Podburzałeś moją pewność siebie śmiejąc się ze mnie całymi dniami, Draco Malfoyu. Ja odwróciłam bieg wydarzeń jednym prostym ruchem, zamykając Ci Twe piękne usta. Kto teraz się śmieję?
— Co taka piękna dziewczyna robi w tym miasteczku? — rzekł, a moje policzki stały się całe czerwone…
— Co taka piękna dziewczyna robi w tym miasteczku? — rzekł, a moje policzki stały się całe czerwone…
On wylał na mnie kawę. W ramach przeprosin oddał mi pieniądze za ubrania i poprosił o spotkanie. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po tym spotkaniu moje życie stało się barwniejsze.
Patrzyłam na tysiące światełek, gdy przed oczami stanął mi obraz z Nowego Jorku. Zawsze patrzyliśmy na miasto. Kiedy to było? Wydawało mi się, że od tamtego czasu minęły wieki.
On wylał na mnie kawę. W ramach przeprosin oddał mi pieniądze za ubrania i poprosił o spotkanie. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po tym spotkaniu moje życie stało się barwniejsze.
On wylał na mnie kawę. W ramach przeprosin oddał mi pieniądze za ubrania i poprosił o spotkanie. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po tym spotkaniu moje życie stało się barwniejsze.
Za każdym razem, gdy mnie dotykał, czułam się dokładnie tak samo. Jak gdyby był to znowu pierwszy raz, a przecież tych razów było już nieskończenie wiele. Chyba po prostu on tak na mnie działał.
(…) Shawn bez wahania podarował mi dosyć długi pocałunek w policzek. I chociaż nie wiedziałam, jak mogłabym uwiecznić tą scenę, byłam pewna, że pozostanie na bardzo długo w pamięci nas dwojga.















