Nie był zwykłym widzem. Jego oczy błyszczały, gdy obserwował każdy jej ruch.

Po drugiej stronie pokoju, na dwóch krzesłach ustawionych obok siebie, siedziała para dorosłych.
Jak dwie planety, które zderzyły się gdzieś pomiędzy Warszawą a Seulem…”
,,Draco patrzył uważnie, chłodno, jakby oceniał sytuację szybciej niż reszta świata. Nie wyglądał na zaskoczonego. Raczej na kogoś, kto rozpoznaje schemat..”
,,Jak dwie planety, które zderzyły się gdzieś pomiędzy Warszawą a Seulem…”
„Znajdź tego, który umarł, ale oddycha” — szepnęła we śnie trzy tygodnie temu, po raz pierwszy od pogrzebu…”
Tu możesz mnie pamiętać, nawet jeśli mnie nigdy nie było. Możesz mnie kochać, nawet jeśli nie znasz mojego imienia…
Narysowała sylwetkę — szorstką, ostrą, niedokończoną.
Mroczna, duszna i prawdziwa – jak nocne życie pod lampami bez cienia światła. To opowieść o uczuciu, które zbuduje – i w końcu zniszczy.
„Zamknięci jak zwierzęta, w miejscu, którego najbardziej się obawiali…” – Druga część „Nie mieliśmy wyboru”.
”Nie była pewna, co chciała znaleźć w jego oczach, ale wiedziała, że coś tam jest”.
„Wiedział, że to absurdalne – kiedy okazało się, że pracują w tym samym miejscu, coś w niej nie dawało mu spokoju…”
„Nie wiedziała, że zanim odszedł, spojrzał na jej okno jeszcze raz…”
„Nie chciał tłumaczyć, że czeka na dziewczynę, która zostawiła w jego myślach dziwne echo…”
„Wiesz, ogień to jedyna rzecz, która zawsze wygląda tak samo, niezależnie od tego, gdzie jesteś.”
„Deszcz uderzał o szyby, a ja patrzyłam, jak krople spływają po szkle, zacierając widok na świat, który znałam”.
„Jego oczy były szare, zimne i pełne czegoś, co znała aż za dobrze. Strachu…”
Podniósł się, by wziąć zamówienie, ale w momencie, gdy sięgnął po filiżankę, jego okulary, które zawsze miał na nosie, lekko zsunęły się z jego twarzy i spadły na blat…
„Może to ja jestem ciszą, a ty… próbujesz zrozumieć, dlaczego nie jesteś w stanie jej pojąć”.
„Zawsze będziesz moją…” – wyszeptał, patrząc w dal, na wschód słońca, które mimo wszystko wciąż wschodziło, jakby chciało przypomnieć mu, że życie trwa dalej…
















































































Mickyeso