
I tylko odważny Gryfon był w stanie dostrzec, że serce Arii Higgs jest zimne jak lód, lecz lśni jak diament.
❝Jeszcze się kiedyś spotkamy. Chyba nie myślałeś George, że tak łatwo się mnie pozbędziesz? — powiedział. Choć na jego ustach kwitł uśmiech, w głosie dało się słyszeć udrękę.❞
Ta historia nie ma zwrotnego momentu w którym wszystko się zmienia. Jednak od pewnego czasu Eve łapie się, że częściej zerka w stronę rudowłosych, z większym zapałem wyszukuje ich kolejnego żartu.
Nowa uczennica jest inna niż pozostali, a nauczyciele zdają się chronić ją i jej tajemnice. Kiedy jednak prawda wychodzi na jaw, pojawia się decydujące pytanie – chronić ją, czy przed nią?
❝Fred i George wtedy jeszcze nie wiedzieli, że ta mała istota zostanie w przyszłości kompanem w ich żartach, najlepszą przyjaciółką, a może także powodem ich kłótni…❞
— Powiem ci coś, George — rzekła Josephine. — Nigdy nie wierz plotkom, bo one sprawiają, że nie możesz dostrzec w człowieku jego prawdziwego ja. Widzisz tylko to, co wykreowali inni.
Znów uciekałem, śmiejąc się głośno. Wpadłem do Wielkiej Sali, pędem zajmując miejsce obok mojego bliźniaka. – Fred, masz kłopoty! – krzyknęła, wściekła stając w drzwiach Wielkiej Sali.


















