-Valentina -haha ta z psychiatryka?! -ale beka – nie zbliżajcie się do niej lepiej jeszcze wam krzywdę zrobi! *tak bardzo nie chce robić jej przykrości* -czytam w myślach skarbie
Adela tak jak księżniczka która z niewiadomych powodów została zesłana na Midgard dorobiła się bardzo dobrze i stała królową. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się Loki bożek kłamstw i psot.
,,Shantel stała nad hogwarckim jeziorem patrząc w srebrną, świetlistą kulę znikającą powoli w tafli wody. Rozmyślała o powierzonej jej misji, wątpiąc w to, że podoła zadaniu. Ale kto jak nie ona?”