Była noc, dokładnie dwudziesta trzecia pięć. Usiadłam na czarnym Mercedesie ojca. Delikatnie przetarłam swoje wielkie, zielone oczy, następnie wpatrując się w rozgwieżdżone niebo…
Dziś jest specjalny dzień… 1 kwietnia. Może nie wyglądam na taką, ale lubię robić dowcipy innym ludziom. No cóż… Skoro Bucky jest jedyną osobą w pobliżu to on dziś będzie moją ofiarą…