– Nic nie rozumiem… – wydukałam – Wiem – wzruszył ramionami. Nadal robił to w ten sposób – nadal czułam się jakbym weszła na scene na której grał akor a mnie nie powinno tam być.
Ile można żyć w niepewności i strachu?Ile można ukrywać prawdę?Długo,czasem nawet przez całe życie.Jednak mając przyjaciół wszystko wydaje się łatwiejsze.Nawet pełnia księżyca.