Mam na imię Elizabeth.Jestem trzecią księżniczką Liones.Pewnego dnia rycerze z mego zamku buntują się.Muszę odnaleźć legendarne grzechy czy pomoże mi w tym pewien męźczyzna któremu towarzyszy świnia?
Nie po każdym widać, ale może potrzebuje pomocy. Pomocy, której nie dostanie, bo o nią nie woła. Czasami wołają na inny sposób, którego ludzie nie widzą, nie słyszą. On też jej potrzebuje…
– A teraz na arenę wejdzie nieznana jeszcze nikomu, przepiękna, droga Venus! – głos kobiety rozległ się po wielkim pomieszczeniu. Na środek wyszła naga Ven. Na szczęście miałem zaoszczędzoną kasę.
Zastanawialiście się jak to jest być półbogiem albo i samym Bogiem? Ja może i się nie zastanawiałam -bo byłam za mała i tyle…Jestem Larysa córka Posejdona- Boga mórz i oceanów.