– Do samochodu, nawet nie próbuj krzyczeć – warczy, a ja spoglądam na pistolet, który jest przyłożony do mojego ciała.

– Będziesz mi towarzyszyć na pokazie w Paryżu – informuje mnie, przez co otwieram usta ze zdumienia.
Przez sto osiemdziesiąt dwa dni, dostawałam od ciebie jedną różę z liścikiem. Przez pół roku zastanawiałam się kim jesteś. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak blisko ciebie byłam, a nie zauważałam.
Jestem zły w miłości i wiesz, że skłamałbym, gdybym powiedział, że jesteś tą, która mogłaby mnie naprawić.
Korzystając z genialnego – jak dla mnie – pomysłu, ściągam z siebie swoją czarną koszulkę i podaję ją dziewczynie, która najprawdopodobniej nawet tego nie rejestruje.
I gave you my all, I showed the proof of your lies, and you weren’t worth it, you don’t deserve me
Po prostu pozwól mi cię kochać tak jak nie pozwoliłaś nikomu. Pozwól być mi twoim księciem, odganiać twoje smutki. Nie myśl że pomoc jest zła – pozwól mi dać ci ją.
Dylan obrócił się i spojrzał w moje szklane oczy. Nienawidziłam litości, słabości… ale mimo to przyległam do chłopaka mocno, ciesząc się, że to był koniec. – Już dobrze July, jestem tutaj.
Nie wiedziałem, że to Ty na mnie czekasz, bo byliśmy dziećmi, kiedy zakochaliśmy się w sobie. Nie wiedzieliśmy, co to było. Nie poddam się tym razem, ale kochanie, po prostu całuj mnie powoli.
Ja naprawdę Cię lubię. Musisz mi tylko pozwolić. Po prostu pozwól mi, być przy Tobie tak jak nie pozwoliłaś nikomu.
Nie przejmująca się niczym, Penelope – pilna uczennica, zakochana w swoim przyjacielu… Justin – badboy.Przez jedną,głupią kłótnie ich znajomość zanikła.Spotykają się kilka lat później…
On wiedział o niej wszystko… Ona nie znała go… Siostra jego najlepszego kolegi… Kolega jej brata… Niebezpieczna miłość… On chciał… Ona chciała… Chciał jej… Była jego… Był jej…























