
– Nawet, gdy będzie walił się świat, nawet jeśli niebiosa obiecają mi największe prezenty wszechświata, nawet jeśli bycie z Tobą będzie zagrażało mojemu życiu, nie opuszczę Cię.
Mówił o niej tak, jakby była dla niego całym światem, jednak nigdy nie zdradził, kto to jest.
– Jesteś słodka, gdy się złościsz. – Przejeżdża palcem wskazującym po moim policzku, po czym ode mnie odchodzi.
Jestem zły w miłości i wiesz, że skłamałbym, gdybym powiedział, że jesteś tą, która mogłaby mnie naprawić.
Twój pocałunek sprawia, że wierzę, że mnie teraz ocalisz. Wyglądam na szalenie zakochaną! Sprawiasz, że wyglądam na szalenie zakochaną.
– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.
– Trzymaj dystans, księżniczko. Cokolwiek się zdarzy nie pozwól, by cię złamało. Możesz się bać, masz prawo, ale nie pozwól sobie upaść.
– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.
– Po prostu , daj mi spokój – mówię wyraźnie zrezygnowana. Niech już ten idiota da mi święty spokój. – Nie mogę – I wpił się w moje usta, a mi się to… podobało?
6 rok nauki w Hogwarcie będzie początkiem okresu, kiedy w Twoim życiu zajdą drastyczne zmiany. Dotychczas znienawidzony ślizgon zacznie wykazywać zainteresowanie Tobą i to ze wzajemnością.
Pół roku temu rzucił mnie chłopak. Myślałam, że był osobą, której najbardziej ufałam. Jednak myliłam się. Teraz jestem inna. Twarda na chłopaków. Ja, Lauren Smith dziewczyna silna i odporna na ból.


















