(…)Stary kot podszedł do niej powoli, zostawiając ślady łap na wilgotnym mchu u podnóża Świecącej Skały. Jego zielone oczy, choć zamglone starością, wciąż przepełniała mądrość. (…)

(…) – Nie cofniesz czasu – szepnął nagle cichy, melodyjny głos zza moich pleców. Najeżyłe grzbiet i błyskawicznie obróciłem się z wysuniętymi pazurami. Moje serce zamarło. (…)
(…)Czemu to takie niesprawiedliwe? Czemu ciągle to my tracimy członków rodziny, a nie na przykład Krwista Łapa? – Śnieżna Łapa pobiegł do obozu Klanu Strumienia. (…)
(..) Wcisnęłam słuchawki głębiej do uszu, podkręcając głośność do maksimum. Ta sama melancholijna piosenka leciała na zapętleniu już piąty raz. Stała się moją barierą ochronną przed światem. (…)
(…) Jakie życie? Moja miłość w innej klasie, przyjaciółka odeszła i jeszcze jedynka z testu na który uczyłam się cały weekend. – gdy wypowiedziałam te słowa, odechciało mi się żyć (…)
Była chłodna, ciemna noc. Księżycowa Gwiazda cicho chodził po swoim legowisku. Ciągle myślał o wojowniczce ze swojego klanu. Nazywała się ona Gepardzie Futro. – Jak bardzo ją lubię. […]











._.Shadow._.