Oglądając te scenę, Waniliową Łapę przeszedł dreszcz. Jej plan się spełnił, jednak nie tak jak powinien. Błotnista Gwiazda nie miała zginąć, Wcale nie chciała jej śmierci.
Oczy zabłysły mi, odbijając światlo pomarańczowych płomieni tańczących pośród traw i kwiatów kolorowego i jeszcze niedawno pięknego ogrodu, z którego zostanie jedynie popiół i sterta gruzu…