„- Nic Ci nie zrobiłem! To połączenie! Jesteś moją cholerną Yang, a ja Twoim pieprzonym Yin co oznacza, że jesteśmy na siebie skazani na wieczność. Dopóki śmierć nas nie rozłączy…”
Odwróciłam się w stronę chłopaka. Jego blond włosy opadały mu na czoło i zamknięte oczy. Zdecydowanie był przystojny. -Idź stąd.- zacisnęłam szczękę. Nie byłam w stanie na niego spojrzeć.
Opowiadania o życiu wiewiórek i wiewióretek w domu Dave’a. Czyżby Alvittany? Czy Szymek i Żaneta tylko się ze sobą uczą? Czy babeczki Teodora i Eleonory mogą być jeszcze słodsze? Przeczytajcie!
Bardzo przepraszam że to jest jako kontynuacja, a tak jest ponieważ zapomniałam wstawić jako pierwsze ale chodzi w tym tylko o to abyście wiedzieli jak wyglądają dane postacie :-)