( jak już wspominałam w zapowiedzi logo i tytuł są inne specjalnie ) Postanowiłam podzielić historie na kilka misi dlatego po imieniu jednej z osób jest numerek przygody
Zerwała z ziemi kwiatek i jednym machnięciem ręki zmieniła jego barwę. Potem powiększyła go i wpięła sobie we włosy.Przez chwilę przyszło mi do głowy, że jest taka sama jak ja. Lili Evans…
Ten widok czerwonego nieba o zmierzchu, mówił mi tylko o jednym, czas iść i spełniać marzenia, nawet jeśli te marzenia są związane z miłością do kogoś, kto bynajmniej nie jest człowiekiem.