Jesteś jak szwy. Zszywasz rany, które bolą okropnie. Przez twoją opiekę nad nimi ból staje się łagodniejszy. Potem zostają tylko blizny, które ty zaszywasz swoją miłością.
W moim opowiadaniu wcielasz się w postać Wiktorii Riden. Byłaś przekonana, że świat magii nie istnieje. Sprawdź co się stanie, gdy spotkasz na swojej drodze wybrańca!