Podszedł do szafki po raz szósty tego dnia. Wyjął znajomą białą ciecz. Propofol. Moje wybawienie. I przekleństwo…

Do wszystkich przeżywających kryzysy emocjonalne. Napisałam to kilka tygodni temu, kiedy miałam chandrę, ale wiem, że to teraz jest czas na wstawienie tego.
Zdania są podzielone. Krytycy mówią inaczej, fani inaczej. Coś się nie zgadza. Chcecie znać moją opinię o filmie „Michael”?
Krótki liścik z podziękowaniem. Do Jezusa. Dla wierzących, ale też dla tych, którzy są zainteresowani i zaciekawieni.











Maria_Jackson