– Zostaw mnie, Mendes – próbuję się wyrwać, ale on przyciąga mnie do siebie i łączy nasze usta.

– Zostaw mnie, Mendes – próbuję się wyrwać, ale on przyciąga mnie do siebie i łączy nasze usta.
Kliknij w obrazek i zobacz, jak ma na imię chłopak, który klęknie przed Tobą!
– W końcu tu złamaliśmy pierwszą z zasad – szepczę, gdy w oczy rzuca mi się znajoma tabliczka z napisem „ZAKAZ WSTĘPU”.
Twój pocałunek sprawia, że wierzę, że mnie teraz ocalisz. Wyglądam na szalenie zakochaną! Sprawiasz, że wyglądam na szalenie zakochaną.
– Nie przywitasz się? – pytam, widząc, jak Cassidy próbuje coś powiedzieć, jednak w ostateczności spuszcza swój wzrok na moją koszulkę.
– Cassidy. – Chłopak unosi dwoma palcami mój podbródek, abym na niego spojrzała.
– Masz pięć sekund na ucieczkę – powtarza, nie zmieniając swojego wyrazu twarzy.
– To Ty doszukujesz się podtekstów. – Zauważam, co denerwuje ją jeszcze bardziej.
– Niby czym? – pytam, bo nie doszukuje się niczego, co mogłaby mi zrobić. – Nie oszukujmy się, nie masz ze mną szans.
Twoja własna sypialnia, w a niej Ty, stojąca na przeciwko czarnego upiora. Czy to jedynie zwidy? Czy to konsekwencje wypadku?
Codzienne, poukładane życie Lili diametralnie się zmieni. Co lub kto będzie tego powodem?










































