Zastanawiał się, czy przodkowie w Klanie Gwiazdy patrzą na niego z gniewem. „Proszę, wybaczcie mi” – powtarzał w myślach, wpatrując się w mrugające punkciki na niebie, jakby błagał o jakikolwiek znak.
Zastanawiał się, czy przodkowie w Klanie Gwiazdy patrzą na niego z gniewem. „Proszę, wybaczcie mi” – powtarzał w myślach, wpatrując się w mrugające punkciki na niebie, jakby błagał o jakikolwiek znak.
Moja ostatnia myśl nie była o Tobie. Była o tym misafirze. O gościu, którego dziś zaprosiłaś. Wiem, że już dawno mnie nie kochasz. Dlatego proszę, wybacz mi. Bo ja Ciebie nadal kocham.
[…] — Powiedz mi, że wybaczysz mi… moja nienazwana córko… — urwała, a jej oczy nagle rozbłysły dziwnym, przerażającym światłem. — Nie chciałam cię porzucać. Myślałam, że robię dobrze… […]