Zatańczyłam z ogniem, bo tylko on potrafił mnie ogrzać. Dotknęłam płomienia, by sprawdzić, czy boli.
Zatańczyłam z ogniem, bo tylko on potrafił mnie ogrzać. Dotknęłam płomienia, by sprawdzić, czy boli.
Jest wiele uśmiechów, ale te dwa pokazują emocje na najbardziej szczery sposób – jeden z ciepłem i szczęściem, drugi – ze śmiercią wśród swoich ludzi.
I zostaje po nas coś, czego oboje nie znaliśmy: cisza głębsza niż czas, miękkość, której nikt nie potrafi wytłumaczyć.