(…) Bo zrozumiała, że miłość nie kończy się w dniu pożegnania. Czasami zostaje z nami… w najprostszych gestach. Na przykład w jednej białej róży.
(…) Bo zrozumiała, że miłość nie kończy się w dniu pożegnania. Czasami zostaje z nami… w najprostszych gestach. Na przykład w jednej białej róży.
„Zawiał wiatr, porywając z grobu różę. (…) W końcu zniknęła za murem cmentarza. Zniknęła, tak jak Paprot zniknął z życia dziewczyny, i już nigdy nie miał się w nim ponownie pojawić.”