Jedna, krótka chwila wystarczyła, by każda modlitwa o szczęście i dobro utopiła się w najgłębszym morzu łez.

Zamknięta w pesymistycznym cmentarzu martwych serc, zwanym pokojem płaczu.

Jedna, krótka chwila wystarczyła, by każda modlitwa o szczęście i dobro utopiła się w najgłębszym morzu łez.
Mówię, że to koniec, ale przyciągasz mnie z powrotem.
Zamknięta w pesymistycznym cmentarzu martwych serc, zwanym pokojem płaczu.

Szybsza, lepsza, wygodniejsza