❝ Podążałem za głosem serca. Niemożliwe, Malfoy nie ma serca. Idiotko, przecież on podążał za Tobą!❞

— Ale jak to nie zadzwonili?! Podałaś poprawny adres e-mail, numer telefonu? — spytała przejęta brązowooka. Nerwowo przemierzała swój pokuj, co chwila, poprawiając swoją ukochaną koszulę.
Claire wiedziała, że jej czas powoli dobiegał końca. Czuła obecność zła, czyhającą na jej życie i nikt nie był w stanie jej pomóc. Nikt, poza dwojgiem łowców, którzy stali się jej ostatnią nadzieją.
– Od teraz macie się do niej zwracać Mroczna Pani i nie inaczej! – rozkazał Voldemort spoglądając na wszystkich zgromadzonych z dumą. Mroczna Pani. Wszyscy będą się bać wymówić prawdziwe jej imię…














