-Lucy?-tubalny głos zadudnił mi uszach, w końcu odzyskałam trzeźwy wzrok i zobaczyłam przed sobą ścianę. Kiedy się osunęłam? Kiedy puściłam parapet i zawisłam nad podłogą ledwo się trzymając?
Dwa królestwa… Dwoje wrogów… Jedna legęda… Zakończenie nie znane… Dwie rożne wersje… Czy aby na pewno są prawdziwe? Raczej nie… Ponieważ jedno zdażenie zmieni wszystko…