„Arianna machnęła mieczem, odcinając strzychem rękę jednego z żołnierzy. Ramię z grzechotem upadło na ziemię, ale właściciel nawet nie spojrzał na swoją kończynę”.
„Mężczyzna prychnął, ale nie odpowiedział. Podał im wejściówkę i posępnym wzrokiem odprowadził do windy. Miał po dziurki w nosie rozwydrzonych herosów próbujących dostać się na Olimp”.