,,Tchórz, Draco Malfoy” woła głos w mojej głowie, którego nie potrafię się pozbyć. Kolejna samotna łza spływa po moim policzku.

Wszystko w jej życiu zaczynało się burzyć, a ona sama stawała się jedną wielką ruiną. Do czasu, aż pojawił się on. Jej dawny wróg szkolny.
— Pod warunkiem, że odpowiesz mi na pytanie — zaśmiał się, a ja uniosłam głowę i spojrzałam na niego z pytającym wyrazem twarzy — Jak mam na imię?












