
Podnosi mój podbródek, abym na niego popatrzyła, jednak nieśmiałość, jaka we mnie jest nie pozwala mi na to. — Spójrz na mnie, Skarbie. — szepcze, po czym muska moje usta.

Musimy to kiedyś powtórzyć.
Podnosi mój podbródek, abym na niego popatrzyła, jednak nieśmiałość, jaka we mnie jest nie pozwala mi na to. — Spójrz na mnie, Skarbie. — szepcze, po czym muska moje usta.
The end!
Drama… :(
Czas na wyjazd do Grecji i pierwszy dzień na plaży. Co Cię teraz spotka?

Szybsza, lepsza, wygodniejsza