Miał być barmanem w klubie, w którym pracuje i myślałam, że zostaniemy przyjaciółmi, ale nie byłam w stanie mu się oprzeć…ale również nie wiedziałam, że ściągnę tym na siebie wielkie kłopoty…
Krótkie (bardzo), smutne (trochę), refleksyjne (ciut), napisane… bo tak. Z pytaniem na końcu opowiadania. A i znajomość Marvela (pobieżna choćby) pożądana, ale nie konieczna.