Pierwsze spojrzenie, pierwszy oddech, dotyk, tak zaczyna się życie. Moje zaczęło się tak samo, dokładnie tak samo, ale z jedną różnicą. Mój los był już przesądzony, a o chwili decydowały wybory…
Jak mam ci wierzyć po tym wszystkim co mi zrobiłeś!-krzyknełam zdenerwowana. Lecz jego to nie zniechęciło. Porwał mnie w swoje ramiona i ze szczerym uczuciem pocałował.