Karaoke – Harry Potter

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 330

clovers

clovers

Syriusz – "Narcyz się nazywam"

– Wasza kolej – Peter podszedł do was i wcisnął w dłoń Syriusza mikrofon, przerywając wam tym samym chwilę intymności. Chłopak z niezadowoleniem popatrzył na Ciebie, lecz Ty uśmiechnęłaś się miło dodając mu tym samym otuchy. – Skończymy później – dodałaś wstając i wyszłaś na scenę, a James podleciał do ekranu chcąc wybrać wam piosenkę. – Co ty tam robisz, sam wybiorę piosenkę – Syriusz próbował wypchnąć przyjaciela zza pulpitu, ale ten się nie dał. – Wybrałem coś idealnego – mówił przepychając się z Blackiem, patrzyłaś na wszystko z niedowierzaniem. – Dzieciaki – mruknęłaś pod nosem – Syriusz, no chodź. Chłopak posłał Jamesowi wściekłe spojrzenie, zawiedzionego dziecka, a James cmoknął do Ciebie dziękując Ci, bo w końcu Black odszedł od niego jak niepyszny. (Proponuję włączyć sobie melodię do piosenki) Syriusz spojrzał na ekran i krzyknął – DRAŃ! ON – To ja, Narcyz się nazywam, Przepraszam i dziękuję – ja tych słów nie używam, Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy, Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy. (Dusiłaś się ze śmiechu podobnie jak James, który stał z boku.) – Zabiję go – usłyszałaś mamrot chłopaka. – Pokaż mu, że świetnie się bawisz. Syriusz popatrzył na Ciebie, a w jego oczach ujrzałaś szaleńczy błysk. ON – To ja, Narcyz się nazywam, RAZEM – Powodzenia oraz proszę – ja tych słów nie używam, Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek, Niepotrzebne mi podboje, aby wszystkie były moje. ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości, Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości. Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało, Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało! (Chłopak śpiewał do Ciebie cudownie mrugając i gestykulując pod tekst piosenki, bawiło Cię to, bo Syriusz pasował do roli Narcyza). Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości, Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości. Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało, Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało! ON – To ja, Narcyz się nazywam, RAZEM – Przepraszam i dziękuję – ja tych słów nie używam, Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy, (Syriusz zamrugał kilkukrotnie, rozbawiając Cię) Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy. (Prychnęłaś kiedy Syriusz wskazał na siebie niczym prawdziwa diva i odrzucił długie włosy w tył) (Śmiałaś się coraz głośniej widząc Syriusza, który w końcu był sobą, i który idealni wpasowywał się w słowa piosenki) ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało! ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości, Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości. Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało, Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało! Syriusz odrzucił mikrofon i złapał Cię w ramiona, dociskając wargi do Twoich warg. Kiedy tylko uchyliłaś usta, ten wdarł się pomiędzy nie całując Cię zachłannie. – Sy… – wyjąkałaś, ale ten nie miał zamiaru przestawać. Wasi znajomi krzyczeli i klaskali, a Ty już nie mogłaś i zaczęłaś się śmiać, przez co Syriusz już dłużej nie mógł Cię całować. – Brawo, brawo! – James klaskał najgłośniej wysoko nad głową trzymając ręce. Syriusz podniósł dłoń i wymierzył palcem z przyjaciela – Ty i tak masz u mnie przesrane, znajdę sposób by się zemścić łosiu! – Uśmiech pojawił się na twarzach przyjaciół. Black przycisnął Cię do siebie i dodał – Ale dzięki bracie. Przytuliłaś się do Syriusza i zadarłaś głowę do góry. – Wiesz, że nigdy bym nie dał ci powodów do zazdrości? Pokiwałaś głową do chłopaka i złożyłaś na jego żuchwie delikatny pocałunek.

Odpowiedz
1
clovers

clovers

Z Jamesem

Stałaś przy burcie i opierałaś się dłońmi o poręcz patrząc przed siebie na wyskakujące z wody delfiny, które postanowiły się pobawić. – Pani Potter? Odwróciłaś się i spojrzałaś na kelnera. – Słucham? – Zostałem poproszony o odnalezienie Pani, Pan Potter prosił by wróciła Pani na salę, będą teraz toasty… Mężczyzna nie musiał kończyć, jego monolog trochę Cię drażnił. Poklepałaś go po przedramieniu, dając do zrozumienia by zamilkł. Ruszyłaś z miejsca, skoro James chciał byś wysłuchała toastów, nie mogłaś mu odmówić. Gdy tylko weszłaś na salę, dziesiątki par oczu spojrzały na Ciebie, przeszłaś przez salę i usiadłaś obok Jamesa. – Jestem Panie Potter, mogłeś za mną wysłać patronusa, a nie najmniej pozbieranego z kelnerów. – Jesteś taka niesprawiedliwa najdroższa, nie jest najgorszy spełnił swoje zadanie w bardzo szybkim czasie. Nie można oceniać tak ludzi moja piękna to, że ty i ja jesteśmy doskonali nie znaczy, że każdy musi taki być. Przewróciłaś oczami uśmiechając się dyskretnie. – Niech cię szlag i tą twoją skromność Potter. – Cokolwiek Pani Potter, ale teraz wybacz mam do wygłoszenia toast. James uśmiechnął się do Ciebie i pocałował Cię delikatnie. Odchodząc zabrał swój kieliszek, wolno wszedł na podest, a Ty rozsiadłaś się przyjemnie na wygodnym krześle i z uwaga przyglądałaś się teatrzykowi, który zaplanował Twój mąż. – Proszę o uwagę. – James odezwał się ze środka sali i zaczekał aż wszyscy popatrzą na niego. – Zebraliśmy się w tym cudownym miejscu ponieważ postanowiłem strzelić sobie w kolana i wziąć ślub z tą cudowną niewiastą, która zaledwie kilkanaście godzin temu była wolna i szczęśliwa, a teraz będzie tylko szczęśliwa. – Na sali co chwili dało się słyszeć ciche śmiechy lub szmery, lecz w miarę trwania toastu Jamesa przestałaś zwracać uwagę na te ciche odgłosy. – Muszę przyznać, że ja sam nigdy nie podejrzewałem, że popełnię taki mezalians i ożenię się z jakąkolwiek kobietą, cóż mylić się rzecz ludzka, nie możecie sobie wyobrazić jak bardzo mój świat się wzbogacił kiedy poznałem tą drobną kobietę, która jednym stuknięciem stopą mogłaby mnie wsadzić pod pantofel i trzymać mnie tak dopóki jej się nie znudzi, ale uwielbiam, gdy Pani Potter, jak ładnie to brzmi kochanie – mężczyzna wtrącił i uśmiechnął się do Ciebie ciągnąc dalej – Tak, więc uwielbiam kiedy moja mała pani rządzi, każdy szanujący się mężczyzna nie zaprzeczy mi, bo z pewnością będzie się bał wrócić do domu. – James się zaśmiał, a wraz z nim połowa sali. – Oczywiście na ile żartuję sami sobie musicie odpowiedzieć, jednakże fakty są takie, że poznałem ciebie kochanie wiele lat temu i od tego czasu nie mogłem sobie wyobrazić jak moje życie by wyglądało, gdybym ciebie nie poznał, tylko idiota zaprzeczy, że mężczyzna nie potrzebuje kobiety, chcę to ogłosić wszem i wobec, że bez ciebie kochanie, nie byłbym prawdziwym sobą i kocham cię za to, że wytrzymujesz ze mną, że znosisz mój sarkazm i moje humory, że dbasz o nas i przypominasz mi o myciu zębów. – uśmiechnęłaś się sama do siebie, a w pomieszczeniu zrobiło się momentalnie głośno – Jeszcze tylko chwilkę – James uciszył gości i ciągnął dalej. – Chcę ci z całego serca podziękować, że pozwalasz mi cię kochać, bo cóż może być piękniejszego od dwójki osób, którzy kochają się bezgranicznie, i cóż mogę więcej powiedzieć, kocham cię moja żono nad życie i nie pozwolę by coś mi ciebie odebrało, bo będę walczył zaciekle z każdym kto spróbuje cię skrzywdzić, a jednocześnie będę walczyć z przyzwyczajeniami i wszystkimi tymi pokusami, które by naszą miłość wystawiały na sprawdzenie. James zszedł do Ciebie szybko i biorąc Cię w ramiona zaczął całować, cała sala wam wiwatowała, a Ty tę chwilę wyryłaś w pamięci na zawsze, bo nic tak nie uszczęśliwia kobiety jak mężczyzna, który ją rozumie. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
1
clovers

clovers

@Amelia_Potter7 Sory nie to wkleiłam to jest prawidłowe:Regulus – "Mam tę moc"
Ziewnęłaś szeroko i popatrzyłaś na Regulusa siedzącego w kącie ze skwaszoną miną. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i dosiadłaś się do chłopaka. – Po co tu przyszedłeś skoro siedzisz jak za karę? – One mnie zmusiły – chłopak posłał spojrzenie dwóm dziewczynom siedzącym przed wami. Uniosłaś brwi, czując na sobie spojrzenie jednej z koleżanek chłopaka. – Rozumiem… – zamyśliłaś się i delikatnie zaczęłaś kręcić opuszkiem palca kręgi na wierzchu dłoni Black'a – A jest jakaś szansa, że zaśpiewamy w duecie? Regulus popatrzył na Ciebie, patrzyłaś w jasne oczy ślizgona, uśmiechając się. – Nie wydaje mi się, chyba nie ma takiej siły, która by… Przerwałaś chłopakowi, nachylając się nad nim i całując namiętnie jego usta, Black uniósł dłoń i przytrzymał Cię dłużej przy sobie wplatając palce w Twoje długie, miękkie włosy. – A teraz? – spytałaś słodko, nadal pochylając się nad chłopakiem. – Teraz to co innego. Z zadowoleniem ujęłaś dłoń chłopaka i dumnie przeszłaś przez pokój, kątem oka widziałaś otwarte usta zazdrosnych dziewczyn. – Proszę bardzo – podałaś chłopakowi mikrofon i uśmiechnęłaś się pocieszająco – Będzie dobrze. (Proponuję włączyć sobie melodię do piosenki) TY – Na zboczach gór biały śnieg nocą lśni i nietknięty stopą trwa. Królestwo samotnej duszy a królową jestem ja. Posępny wiatr na strunach burzy w sercu gra. Choć opieram się to się na nic zda. ON – Niech nie wie nikt, nie zdradzaj nic, żadnych uczuć, od teraz tak masz żyć. Bez słów, bez snów, łzom nie dać się, lecz świat już wie. (Przygryzłaś wargę przyglądając się chłopakowi, nie miałaś pojęcia, że tak dobrze śpiewa.) RAZEM – Mam tę moc! Mam tę moc! Rozpalę to co się tli. Mam tę moc! Mam tę moc! Wyjdę i zatrzasnę drzwi! Wszystkim wbrew, na ten gest mnie stać! Co tam burzy gniew? Od lat coś w objęcia chłodu mnie pcha. RAZEM – oddali to co wielkie, swój ogrom traci w mig. Dawny strach co ściskał gardło, na zawsze wreszcie znikł. Zobaczę dziś czy sił mam dość, by wejść na szczyt, odmienić los i wyjść za krat, jak wolny ptak. O tak! ON – Mam tę moc! Mam tę moc! Mój jest wiatr, okiełznam śnieg. Mam tę moc! Mam tę moc! I zamiast łez jest śmiech! Wreszcie ja, zostawię ślad. Co tam burzy gniew? ON – Moc mojej władzy lodem spada dziś na świat. A duszę moją w mroźnych skrach ku górze niesie wiatr. I myśl powietrze tnie jak kryształowy miecz. Nie zrobię kroku w tył, nie spojrzę nigdy wstecz. (Nie byłaś w stanie śpiewać widząc jak Regulus przeżywa tekst, nie mogłaś z początku uwierzyć, że aż tak wczuł się w to co robiliście.) ON – Mam tę moc! Mam tę moc! (Chłopak popatrzył na Ciebie i przyciągnął Cię bliżej, obejmując Twoją wąską talię ramieniem.) – Śpiewaj ze mną RAZEM – Mam tę moc! Mam tę moc! (Oboje bawiliście się piosenką, zaczynając się wygłupiać.) Już nie ma tamtej mnie. Oto ja! Stanę w słońcu dnia. Co tam burzy gniew? Od lat coś w objęcia chłodu mnie pcha?!? Nim zdążyłaś cokolwiek zrobić, Regulus odwrócił Cię przodem do siebie i pocałował mokro w usta, objęłaś go słysząc klaski i okrzyki radości waszych znajomych. – Za co? – spytałaś kiedy razem schodziliście ze sceny. – Za to co zrobiłaś, dzięki, że mnie namówiłaś, a swoją drogą… – chłopak oparł się barkiem o ścianę trzymając Twoją dłoń – Może powinniśmy pomyśleć o stworzeniu trwałego duetu?- Chłopak poruszył brwiami rozczulając cię tym, kiwnęłaś głową i przybliżyłaś się do chłopaka. – Podoba mi się pomysł stałego duetu…

Odpowiedz
2

V...s

Regulus Mam te moc XD

Odpowiedz

g...a

Bliźniaki – Ich Troje "Powiedz"
– Czekajcie, czekajcie… – z trudem przepchnęłaś się pomiędzy dwie rude głowy i sięgnęłaś dłońmi do pulpitu.
– Przypomniała mi się idealna piosenka – powiedziałaś, próbując zwrócić uwagę przyjaciół na swoją osobę.
– Ty już wybrałaś swoją, teraz w końcu moja kolej – odezwał się Georg przepychając Cię swoim zadkiem.
Stanęłaś kawałek dalej, nie chcąc się tak łatwo poddać.
– Ale to naprawdę fajna piosenka.
Pomiędzy waszą dwójką narodziła się żywa dyskusja, przerwana melodią.
Oboje popatrzyliście na Freda, który z ogromną radością włączył już piosenkę i oczekiwał na pierwsze słowa.
Co za małpa – powiedzieliście chórkiem i złapaliście za pozostałe dwa mikrofony nie pozwalając Fredowi na występ solo.

(Proponuję włączyć sobie melodię do piosenki)
FRED – Powiedz, powiedz czemu (Chłopak upadł na kolana przed Tobą wyciągając dłoń w Twoją stronę)
Świat twój milczy cały blady od wzruszeń
Niczym słońce zaćmione przez księżyc
Czekające na chwile poruszeń?

TY – Powiedz, czemu pragniesz (Śpiewałaś do Freda, który pozostawał pod Twoimi kolanami)
Dojrzeć w oknach świata część odległą
Niczym drzewo więdnące bez skargi
Czekające na deszcze z nadzieją!

Ref.: (RAZEM)
Wstań, powiedz nie jestem sam
I nigdy więcej już nikt nie powie
Sępie miłości, nie kochasz
Ja, jestem panią (panem) mych snów
Moich marzeń i lęków
Moich straconych dni
Moich łez wylanych – łez…

GEORG – Pocze… Poczekajcie
Sen rozpłynął się w świtu płomieniach
Nie chcesz chyba powrócić jak Eos (Chłopak posłał krótkie spojrzenie bratu, ale podejrzewałaś, że nie ma pojęcia czym jest Eos)
W wiotkich jak motyl marzeniach…

Ref.: (RAZEM)
Wstań, powiedz nie jestem sam
I nigdy więcej już nikt nie powie
Sępie miłości, nie kochasz

Ja, jestem panią (panem) mych snów
Moich marzeń i lęków
Moich straconych dni
Moich łez wylanych – łez…

Nikt z was się nie odezwał, czekając jak zrobi to ktoś inny, w końcu jako pierwsza nie wytrzymałaś i zaśmiałaś się głośno.
– Aleś wybrał Fred – wcisnęłaś mu mikrofon i usiadłaś przed pulpitem.
– O nie moja droga – Georg odciągnął Cię z krzesłem od komputera.
– No przestań, teraz może w końcu ja – odezwałaś się lekko poirytowana.
– Jeszcze ani jednej piosenki nie wybrałem…
Wasza wymiana zdań zaczęła się na nowo i podobnie jak wcześniej przerwała ją cicha melodia, ze wściekłością popatrzyliście na Freda, uśmiechającego się wesoło.
– O NIE! – popatrzyliście po sobie z Georgiem i porozumiewawczo kiwnęliście do siebie głowami. Rzuciliście się na Freda i dociskając go do ziemi, zaczęliście go łaskotać.

Odpowiedz
1
grinch2303

grinch2303

Syriuszek😍🥰

Odpowiedz
Oliwka_1372

Oliwka_1372

Dlaczego bliźniacy (Fred i George) mają na obrazku końcowym krawat ze Slytherinu?! Przecież oni byli Gryfonami!

Odpowiedz

g...a

@Oliwka_1372 Po tej dwójce możesz się wszystkiego spodziewać 🤣

Odpowiedz
Olianu

Olianu

Regulus ,,Mam tę moc” chyba najnormalniejsza piosenka z tych wszystkich (XD)

Odpowiedz

zosia123zzz

draco ,,facet to świnia” xdd

Odpowiedz
Nothingtoleft10

Nothingtoleft10

Syriusz – „Narcyz się nazywam”
– Wasza kolej – Peter podszedł do was i wcisnął w dłoń Syriusza mikrofon, przerywając wam tym samym chwilę intymności.
Chłopak z niezadowoleniem popatrzył na Ciebie, lecz Ty uśmiechnęłaś się miło dodając mu tym samym otuchy.
– Skończymy później – dodałaś wstając i wyszłaś na scenę, a James podleciał do ekranu chcąc wybrać wam piosenkę.
– Co ty tam robisz, sam wybiorę piosenkę – Syriusz próbował wypchnąć przyjaciela zza pulpitu, ale ten się nie dał.
– Wybrałem coś idealnego – mówił przepychając się z Blackiem, patrzyłaś na wszystko z niedowierzaniem.
– Dzieciaki – mruknęłaś pod nosem – Syriusz, no chodź.
Chłopak posłał Jamesowi wściekłe spojrzenie, zawiedzionego dziecka, a James cmoknął do Ciebie dziękując Ci, bo w końcu Black odszedł od niego jak niepyszny.

(Proponuję włączyć sobie melodię do piosenki)
Syriusz spojrzał na ekran i krzyknął – DRAŃ!
ON – To ja, Narcyz się nazywam,
Przepraszam i dziękuję – ja tych słów nie używam,
Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy,
Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy. (Dusiłaś się ze śmiechu podobnie jak James, który stał z boku.)
– Zabiję go – usłyszałaś mamrot chłopaka.
– Pokaż mu, że świetnie się bawisz.
Syriusz popatrzył na Ciebie, a w jego oczach ujrzałaś szaleńczy błysk.

ON – To ja, Narcyz się nazywam,
RAZEM – Powodzenia oraz proszę – ja tych słów nie używam,
Jestem śliczny jak kwiatuszek, który wabi setki muszek,
Niepotrzebne mi podboje, aby wszystkie były moje.

ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości,
Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości.
Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało,
Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało! (Chłopak śpiewał do Ciebie cudownie mrugając i gestykulując pod tekst piosenki, bawiło Cię to, bo Syriusz pasował do roli Narcyza).

Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości,
Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości.
Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało,
Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało!

ON – To ja, Narcyz się nazywam,
RAZEM – Przepraszam i dziękuję – ja tych słów nie używam,
Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy, (Syriusz zamrugał kilkukrotnie, rozbawiając Cię)
Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy. (Prychnęłaś kiedy Syriusz wskazał na siebie niczym prawdziwa diva i odrzucił długie włosy w tył)
(Śmiałaś się coraz głośniej widząc Syriusza, który w końcu był sobą, i który idealni wpasowywał się w słowa piosenki)

ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości
Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości
Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało
Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało!

ON – Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości,
Byś mogła się przekonać, jak ona Ci zazdrości.
Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało,
Byś mogła się przekonać, jak krzyczy: Mało, mało!

Syriusz odrzucił mikrofon i złapał Cię w ramiona, dociskając wargi do Twoich warg.
Kiedy tylko uchyliłaś usta, ten wdarł się pomiędzy nie całując Cię zachłannie.
– Sy… – wyjąkałaś, ale ten nie miał zamiaru przestawać.
Wasi znajomi krzyczeli i klaskali, a Ty już nie mogłaś i zaczęłaś się śmiać, przez co Syriusz już dłużej nie mógł Cię całować.
– Brawo, brawo! – James klaskał najgłośniej wysoko nad głową trzymając ręce.
Syriusz podniósł dłoń i wymierzył palcem z przyjaciela – Ty i tak masz u mnie przesrane, znajdę sposób by się zemścić łosiu! – Uśmiech pojawił się na twarzach przyjaciół. Black przycisnął Cię do siebie i dodał – Ale dzięki bracie.
Przytuliłaś się do Syriusza i zadarłaś głowę do góry.
– Wiesz, że nigdy bym nie dał ci powodów do zazdrości?
Pokiwałaś głową do chłopaka i złożyłaś na jego żuchwie delikatny pocałunek.

Ta piosenka pasuje idealnie XD

Odpowiedz

hermionagranger44

gred gorge ich troje Czekajcie, czekajcie… – z trudem przepchnęłaś się pomiędzy dwie rude głowy i sięgnęłaś dłońmi do pulpitu.
– Przypomniała mi się idealna piosenka – powiedziałaś, próbując zwrócić uwagę przyjaciół na swoją osobę.
– Ty już wybrałaś swoją, teraz w końcu moja kolej – odezwał się Georg przepychając Cię swoim zadkiem.
Stanęłaś kawałek dalej, nie chcąc się tak łatwo poddać.
– Ale to naprawdę fajna piosenka.
Pomiędzy waszą dwójką narodziła się żywa dyskusja, przerwana melodią.
Oboje popatrzyliście na Freda, który z ogromną radością włączył już piosenkę i oczekiwał na pierwsze słowa.
Co za małpa – powiedzieliście chórkiem i złapaliście za pozostałe dwa mikrofony nie pozwalając Fredowi na występ solo.

(Proponuję włączyć sobie melodię do piosenki)
FRED – Powiedz, powiedz czemu (Chłopak upadł na kolana przed Tobą wyciągając dłoń w Twoją stronę)
Świat twój milczy cały blady od wzruszeń
Niczym słońce zaćmione przez księżyc
Czekające na chwile poruszeń?

TY – Powiedz, czemu pragniesz (Śpiewałaś do Freda, który pozostawał pod Twoimi kolanami)
Dojrzeć w oknach świata część odległą
Niczym drzewo więdnące bez skargi
Czekające na deszcze z nadzieją!

Ref.: (RAZEM)
Wstań, powiedz nie jestem sam
I nigdy więcej już nikt nie powie
Sępie miłości, nie kochasz
Ja, jestem panią (panem) mych snów
Moich marzeń i lęków
Moich straconych dni
Moich łez wylanych – łez…

GEORG – Pocze… Poczekajcie
Sen rozpłynął się w świtu płomieniach
Nie chcesz chyba powrócić jak Eos (Chłopak posłał krótkie spojrzenie bratu, ale podejrzewałaś, że nie ma pojęcia czym jest Eos)
W wiotkich jak motyl marzeniach…

Ref.: (RAZEM)
Wstań, powiedz nie jestem sam
I nigdy więcej już nikt nie powie
Sępie miłości, nie kochasz

Ja, jestem panią (panem) mych snów
Moich marzeń i lęków
Moich straconych dni
Moich łez wylanych – łez…

Nikt z was się nie odezwał, czekając jak zrobi to ktoś inny, w końcu jako pierwsza nie wytrzymałaś i zaśmiałaś się głośno.
– Aleś wybrał Fred – wcisnęłaś mu mikrofon i usiadłaś przed pulpitem.
– O nie moja droga – Georg odciągnął Cię z krzesłem od komputera.
– No przestań, teraz może w końcu ja – odezwałaś się lekko poirytowana.
– Jeszcze ani jednej piosenki nie wybrałem…
Wasza wymiana zdań zaczęła się na nowo i podobnie jak wcześniej przerwała ją cicha melodia, ze wściekłością popatrzyliście na Freda, uśmiechającego się wesoło.
– O NIE! – popatrzyliście po sobie z Georgiem i porozumiewawczo kiwnęliście do siebie głowami. Rzuciliście się na Freda i dociskając go do ziemi, zaczęliście go łaskotać.

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej