Majówka – Harry Potter

edyta92
edyta92 8 lat temu
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.

Komentarze: 281

Miyukii

Miyukii

Okej, SYriusz… Zadziwiasz mnie coraz bardziej. Ale… Może śpiewać potrafisz, ale na gwiazdach to Ty się nie znasz za nic, wiesz o tym?

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Adlia hyhyhy… lubie byc zla. 😂

Odpowiedz
Miyukii

Miyukii

@edyta92 Nie tylko Ty hehe

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (16)
Nesta_Hero-Potter

Nesta_Hero-Potter

Golden trio / Harry potter zawsze mi tak wychodzi💕💕💕

Odpowiedz
4
CourtneyThePrincess

CourtneyThePrincess

Kolejne moje konto

Odpowiedz
CourtneyThePrincess

CourtneyThePrincess

Bitch
Bitch
Kolejne z moich starych kont

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (3)
douleur

douleur

Zaprzyjaźnisz się z Draco
Siedziałaś na brzegu jeziora i rysowałaś serduszka na pergaminie gdzie miała powstać praca domowa. Pomimo wolnego, nie miałaś czasu na odpoczynek, ale nauka zupełnie Ci nie szła. Westchnęłaś odginając głowę i opierając ją o konar drzewa.
– Mam dość. – powiedziałaś sama do siebie i zamknęłaś oczy. Twój odpoczynek nie trwał długo, bo już po chwili ktoś wyrwał Cię z przyjemnego letargu.
– Nie za dobrze księżniczce? – spojrzałaś na Pansy, która w gronie kilku ślizgonek i kolegów z dormitorium stała nad Tobą.
– Było dobrze zanim się pojawiłaś wiedźmo.
Wśród ślizgonów usłyszałaś kilka wrednych docinek na swój temat.
– Łowiłaś kiedyś? Jeśli nie to będziesz miała okazję.
– Dziewczyna zabrała z ziemi twoje rzeczy i jednym ruchem wrzuciła je do jeziora.
– Zgłupiałaś, to książki z biblioteki. – wstałaś na nogi i podeszłaś do brzegu próbując wyciągnąć, którąś z książek.
– Niezdara ze mnie.
Dziewczyna uśmiechnęła się wrednie.
Wyciągnęłaś różdżkę i spróbowałaś za pomocą czarów wyciągnąć z jeziora przynajmniej własność szkoły.
Grupka za Tobą śmiała się w głos, a Ty wyciągnęłaś z wody kolejny tom.
– Biedulka męczy się tak strasznie, może powinnaś sama zanurkować po to.
Na swoich plecach poczułaś czyjeś ręce, zamknęłaś oczy lecąc w stronę tafli, lecz woda nie nadchodziła, a czyjeś dłonie poczułaś na swoim brzuchu.
Ktoś pociągnął Cię w górę, powoli otworzyłaś oczy i zamarłaś widząc Draco Malfoya.
Jego mroźne, szare tęczówki patrzyły na Pansy.
– Draco co robisz? Nie chciałeś zobaczyć jak krukonka łowi swoje rzeczy z jeziora? Może kraken by ją zeżarł i byłoby choć o jedną szlamę mniej.
Łzy napłynęły Ci do oczu, położyłaś ręce na torsie chłopaka próbując go odepchnąć i najzwyczajniej uciec, ale blondyn zacisnął mocniej dłoń na Twojej talii i z każdym Twoim szarpnięciem zaciskał rękę jeszcze mocniej.
– Głupia jesteś, może sama popłyniesz po to co tam wrzuciłaś?
Popatrzyłaś na Dracona, który tym samym, niezmiennym, mroźnym spojrzeniem patrzył na swoją koleżankę.
Wśród ślizgonów zrobiło się dziwnie cicho, a chłopak wyciągnął różdżkę i jednym machnięciem przywołał do was resztę Twoich rzeczy.
– To wszystko?
Chłopak pierwszy raz popatrzył na Ciebie, a Ty spojrzałaś po książkach i przytaknęłaś głową.
– To dobrze.
Malfoy puścił Cię i podniósł Twoje podręczniki. Miałaś okazje uciec, ale nie mogłaś, nogi nie chciały się ruszyć z miejsca.
– Ty wytłumaczysz się ze złego stanu książek Pani Pince. – chłopak wcisnął w dłonie zdziwionej dziewczyny mokre książki i odwrócił się do Ciebie. -Chodźmy.
Nie bardzo wiedziałaś co masz zrobić, ale wolałaś iść z Draco niż zostać tutaj.
– Dzięki za pomoc.
Chłopak zatrzymał się nagle, a Ty nie zdążając wyhamować wpadłaś w jego plecy.
– Myślisz, że zrobiłem to bezinteresownie?
Zająknęłaś się speszona, chłopak uśmiechnął się w Twoim kierunku i uśmiechnął się.
– Czego ty możesz ode mnie chcieć? – Spytałaś z zaciekawieniem.
– Nigdy ci nie dokuczałem i pomogłem ci teraz, jak myślisz dlaczego?
Głupio było Ci powiedzieć to co, jako pierwsze przyszło Ci do głowy, powstrzymałaś uśmiech i burknęłaś. – Masz problem z materiałem? Mam cię dyskretnie pouczyć?
Draco roześmiał się głośno, a na Twoich ustach pojawił się szeroki uśmiech. Byłaś pewna, że Twoja odpowiedź była irracjonalna, ale nie umiałaś inaczej wytłumaczyć jego życzliwości względem Ciebie.
– No nie, nie potrzebuję korków. Chcę byś poszła ze mną na randkę.
– Co takiego?
– Randka, rozumiem, że takie słowo nie występuje w twoim słowniku zbyt często, ale chcę byś ze mną poszła do Hogsmeade, dziś.
– Skąd pomysł, ze ja chcę?
– Jesteś mi coś winna
– Chyba się mylisz, nie jestem. O nic cię nie prosiłam Draco, sam to zrobiłaś, nie możesz oczekiwać wdzięczności z tego powodu.
Chłopak oparł się o drzewo rosnące tuż obok i wsunął dłoń do kieszeni patrząc w bok. – A jednak podziękowałaś mi więc czujesz wdzięczność, dlaczego miałabyś mi nie podziękować w inny sposób?
Stałaś i tylko patrzyłaś na ślizgona, w jednej chwili zabrakło Ci argumentów. Ostatecznie po co Draco miałby chcieć z Tobą gdzieś iść.
– To nie jakiś podstęp by bardziej mnie upokorzyć?
Zlękłaś się kiedy blondyn popatrzył na Ciebie karcąco, dolna warga zadrżała Ci niepewnie. W spojrzeniu chłopaka dostrzegłaś coś dziwnego, coś co sprawiło, że serce szybciej Ci zabiło.
– Nie mierz mnie tylko ze względu na pogłoski jakie o mnie słyszysz, nie znasz mnie.
Poczułaś potrzebę by go przeprosić, ale nie umiałaś, zbyt wiele usłyszałaś na temat tego chłopaka by mu zaufać.
– Pójdziesz ze mną?
– Nie – odpowiedziałaś szybko, a chłopak popatrzył w ziemię, nagle pożałowałaś swojej odpowiedzi.
– Nie, jeśli nie wytłumaczysz mi czegoś.
– Czego?
– Dlaczego tego chcesz?
– Jeszcze tego nie wiesz? Podobasz mi się i nie przeszkadza mi co pomyślą inni, ja chcę spróbować własnie z tobą.
– Udowodnij.
Draco popatrzył na Ciebie i wzruszył ramionami widząc Twoją zaciętość w spojrzeniu.
Jego dłonie momentalnie wylądowały przy Twojej twarzy, nie chciałaś uwierzyć w to co już po chwili się zdarzyło. Stałaś pośrodku błoni całując się z jednym z najprzystojniejszych chłopaków i było Ci cholernie dobrze z tą świadomością.
Nagle wszystko się zmieniło, Draco nie był już tylko tym wrednym ślizgonem, był czułym i delikatny chłopkiem, jemu naprawdę zależało na Tobie, a Ty chciałaś dać wam szansę. Podziel się wynikiem w komentarzu!
Fajny quiz♥ Jeśli jeszcze raz będę miała Draco w innym quizie to chyba się zakocham♥

Odpowiedz
7
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@HermionaCullen :) trzymam kciuki <3

Odpowiedz
1
douleur

douleur

@edyta92 Dzięki

Odpowiedz
1
roxy_angel

roxy_angel

OMG!
To jeden z najlepszych quizow jakie robilam!!!
Randka z Syriuszem Blackiem!!!
Och….

Superanci pomysl!!!

Odpowiedz
3
roxy_angel

roxy_angel

@edyta92 ❤❤❤
Ale dopiero po 16 bo mam zajecua😉😐

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@roxy_angel spokojnie, rób kiedy tylko masz ochotę i czas, ale czy to będzie na bieżąco czy z opóźnieniem z chęcią przeczytam wszystko co zostawisz pod moimi quizami, bardzo mi to później pomaga w robieniu kolejnych quizów. <3

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Litenka11

Litenka11

James Potter hmm spk podeślesz Bliźniaków albo Rona ;p

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Litenka11 cieszę się

Odpowiedz
1
LauraCollins

LauraCollins

@Litenka11 bliźniaków błagam🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (4)
__zoshexx__

__zoshexx__

Zapukałaś kilkukrotnie w drewniane drzwi i odchyliłaś się na piętach by zajrzeć w małe okno. Już po chwili ujrzałaś miłą kobiecą twarz, która szybko znikła i pojawiła się na nowo w otwartych szeroko drzwiach.
– Jesteś kochana, proszę wchodź.
– Inni już są? – spytałaś przechodząc przez próg i odkładając na stolik duży koszyk. Podeszłaś do kobiety, która już na Ciebie czekała z rozłożonymi ramionami.
Mocne perfumy wdarły się niebezpiecznie w Twoje nozdrza.
– Wystarczy już Euphemio.
Kobieta wypuściła Cię z objęć, a Ty odwróciłaś się w stronę Fleamonta Potter. – Witam Pana. – dygnęłaś lekko, a mężczyzna uśmiechnął się zawadiacko. Już dawno temu zauważyłaś podobieństwo pomiędzy Jamesem, a ojcem, uśmiechali się w ten sam figlarny sposób.
– No dobrze, cała czwórka jest już na ogrodzie, na pewno sobie z nimi poradzisz moja droga?
Razem z kobietą podeszłyście do drzwi tarasowych, zerknęłaś na podwórko gdzie Syriusz właśnie kłócił się z Jamesem o prawo do trzymania szczypców do obracania mięsa, Peter siedział na trawie i przyglądał się chłopakom z zaciekawieniem, pożerając fasolki wszystkich smaków. Przez chwilę nie widziałaś Remusa, którego ostatecznie odnalazłaś pod drzewem, chłopak siedział w cieniu i czytał. Uśmiechnęłaś się na to wszystko i przytaknęłaś głową kobiecie.
– Spokojnie jestem już wytrenowaną opiekunką huncwotów.
– No dobrze, widać, że jesteś odważniejsza niż nasza dwójka. – kobieta objęła swojego męża, który pocałował ją czule, uśmiechnęłaś się delikatnie, rozczulona tą sceną.
– Proszę się dobrze bawić i nie martwić, nie pozwolę im spalić domu.
Przywołując do siebie koszyk wyszłaś na oblane słońcem podwórko.
– Wystarczy, już wystarczy. – podeszłaś do Jamesa i Black’a zabierając z dłoni chłopaka przedmiot, o który toczył się spór.
– Jak nie przestaniecie sami, to zaraz sama zrobię tu porządek.
Chłopcy wymienili spanikowane spojrzenia i przestali się kłócić.
Pozostawiając chłopaków w zgodzie wzięłaś się za przygotowanie jedzenia do grilla.
– Pomóc Ci? – uśmiechnęłaś się słysząc za plecami spokojny dźwięk głosu Remusa.
– Cześć. – odwróciłaś się do chłopaka i objęłaś go. – No wiesz, trochę pomocy zawsze się przyda.
Półtorej godziny później zasiedliście do posiłku, z przerażeniem spojrzałaś na swoją spaloną porcję, zerknęłaś na Remusa, który z przestrachem spojrzał na Ciebie.
– Nałożyć Ci sałatki moja droga? – Uniosłaś zniesmaczone spojrzenie na Jamesa i uśmiechnęłaś się sztucznie kiwając głową. – Poproszę. A czy mogę wiedzieć kto przygotował dla mnie tak cudowną porcję?
– To ja – James wypiął dumnie pierś, a Ty otworzyłaś szeroko oczy. – Yhym… – pokiwałaś głową i ponownie spojrzałaś na swój talerz, krzywiąc się widząc czerń swojego steka kontrastującą z barwną sałatką.
– To pysznego – skwitowałaś z przerażeniem i sięgnęłaś po kęs mięsa. Z zamkniętymi oczami zjadłaś pierwszy kawałek, z trudem połykając go.
Remus podparł czoło o dłoń i patrzył na Ciebie z nadzieją.
Wzruszyłaś tylko ramionami na to błagalne spojrzenie i zjadłaś kolejny kawałek.
– Ale to było dobre nie James, wyszło nam. – Syriusz opadł na krzesło i sięgnął po swoje piwo.
Z rozbawieniem, ale i zszokowaniem popatrzyliście po sobie z Lupinem.
– A wy co powiecie, jesteście tacy milczący.
– No było bardzo… – Remus popatrzył na Ciebie, a Ty dokończyłaś, patrząc na niego – no wcześniej nie mieliśmy okazji zjeść tak wysmażonych steaków, prawda? – Lupin Ci przytaknął i już na szczęście nikt nie rozmawiał o grillowaniu chłopaków.
Do wieczora czas minął wam już na wygłupianiu się, cała wasza piątka wypiła zdecydowanie za dużo piwa kremowego, a chłopcy posnęli zdecydowanie za wcześnie. Wyszłaś na podwórko i zaczęłaś zbierać pozostawione rzeczy. Ostatni raz chciałaś spojrzeć w gwieździste niebo, kiedy ktoś od tyłu zasłonił Twoje oczy i szepnął do ucha.
– Zgadniesz kim ja?
Uśmiechnęłaś się, czując dreszcze na swojej skórze.
– Przestań się wygłupiać James.
– Skąd wiedziałaś? – James wyskoczył zza Twoich pleców i stanął przed Tobą.
„Jak mogłabym nie rozpoznać ciebie, kocham się w tobie od jakichś trzech lat.” – pomyślałaś i podrapałaś się po głowie i widząc wyczekiwanie w spojrzeniu chłopaka odpowiedziałaś pierwszą myśl, która przyszła Ci do głowy. – Znam twój głos bardzo dobrze.
– W sumie racja, ale myślałem, że… a nieważne. Co tu robisz tak sama?
– Nie jestem sama – uśmiechnęłaś się patrząc na chłopaka kątem oka.
James wsunął dłonie do kieszeni i spojrzał na niebo, tak samo jak jeszcze przed chwilą Ty sama patrzyłaś.
– Lubie gwieździste niebo.
Odwróciłaś głowę i przypatrywałaś się blademu profilowi chłopaka, widziałaś jak delikatnie uśmiecha się co chwilę, czułaś się dziwnie niepewnie w obecności chłopaka, w nocy w dodatku po kilku piwach. Przygryzłaś wargę by czasem nie powiedzieć za dużo.
– Wiesz… – James zaczął, nadal patrząc w niebo. – Myślę, że powinnaś się w końcu o tym dowiedzieć, kocham się w tobie już od pewnego czasu. – James popatrzył na Ciebie nagle, warga uciekła spod Twoich zębów, a Ty z niedowierzaniem spróbowałaś wydobyć z siebie głos.
James uśmiechnął się wesoło i odwrócił się w Twoim kierunku, delikatnie pogładził Twój policzek.
– Nic nie musi się zmieniać, jeśli chcesz, ale w końcu musiałem ci o tym powiedzieć.
Chłopak zaczął odchodzić, był już w domu kiedy w końcu odezwałaś się.
– Ja także ciebie kocham.
James odwrócił się, widziałaś jak na jego twarzy pojawia się szeroki uśmiech, a później zaczęłaś powoli iść w jego kierunku, po chwili przyspieszyłaś by na końcu wbiec w niego, nie przewidziałaś tylko, że koordynacja chłopaka może być osłabiona po ilości alkoholu jaki wypił i razem runęliście na podłogę.
Zaśmiałaś się cicho masując sobie biodro.
– Żyjesz?
– Jeszcze tak, ale co to za życie. – Powiedziałaś, a James zawisł nad Tobą, wasze spojrzenia się mieszały, a usta nakierowały na siebie.
– Chętnie poprawię jakość twojego życia.
Zaśmiałaś się i przewróciłaś oczami, w tym samym momencie co chłopak docisnął do Twoich warg swoje. Swoją pierwszą noc, jako para spędziliście w swoich ramionach na podłodze w przejściu pomiędzy podwórkiem, a domem, ale za nic w życiu nie zamieniłabyś tej nocy.

Zmieniłabym!!! Wolę Remiego🤗☺

Odpowiedz
6
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@zoch0808 ni rozumiem. 😊

Odpowiedz
__zoshexx__

__zoshexx__

@edyta92 wolę luniaczka. James niech pozostanie przy Rudej😏

Odpowiedz
1
Sofiska

Sofiska

Czemu nie ma bliźniaków? :<

Odpowiedz
3
Sofiska

Sofiska

@edyta92 uuu. To życzę bardzo dużo pomysłów :3

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Sofiska dzięki przyda się, choć wszystko mam już obmyślone tylko czas mi jest potrzebny by to napisać :)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (3)
A_E_Malfoy

A_E_Malfoy

Wyszedł mi Draco!
Oczywiście od razu wzięłam się za inne. Chyba najbardziej spodobało mi się z Remusem i z Regulusem. Oczywiście inne też były bardzo fajne 😉😁

Odpowiedz
3
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Lena_Black jestes najlepsza. Doceniam to. 😊

Odpowiedz
2
matyyyns

matyyyns

@edyta92 miło jest mi to słyszeć właśnie od ciebie, bo po prostu Cię uwielbiam❤❤

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Flossy

Flossy

Siedziałaś na błoniach wraz z Hermioną, która od dłuższej chwili czytała książkę robiąc notatki. Ty także przychodząc z nią tu miałaś taki zamiar, lecz kiedy ujrzałaś barwnego ptaka pozującego na gałęzi, nie potrafiłaś zlekceważyć doskonałego modela. Ponownie uniosłaś głowę by rzucić okiem na ptaszka, lecz Twój wzrok napotkał wściekłe spojrzenie Hermiony. – Co? – spytałaś przyciskając do piersi swój rysunek by dziewczyna nie zauważyła jak marnujesz czas. – Uczysz się, tak? – Yhym – mruknęłaś i uśmiechnęłaś się słodko. – Więc co zrobiłaś do tej pory? – Hermiona przybrała wojowniczy wyraz twarzy, lecz Ty nie miałaś ochoty na batalię z gryfonką. – Jestem pewna, że mogłabym przetransmutować jakąś rzecz w takiego samego ptaka. – Odpowiedziałaś usprawiedliwiająco, mając nadzieję, że to Ci pomoże. Hermiona uniosła brew, lecz milczała. Westchnęłaś i uklękłaś na trawie sięgając po różdżkę, która leżała niedaleko Ciebie. – No dobra, zaraz będziesz ptaszkiem. – odezwałaś się do rzeczy, którą ustawiłaś przed sobą i zaczerpnęłaś powietrza szykując się do rzucenia zaklęcia. Twoja dłoń zawisła w powietrze, a Ty patrzyłaś przed siebie na zbliżające się w waszym kierunku osoby. – Ja czekam. Uśmiechnęłaś się i opuściłaś różdżkę. -Mamy gości. – odezwałaś się i brodom wskazałaś na dochodzących do was Rona i Harry’ego. – Cześć dziewczyny idziemy do Hogsmeade, chcecie iść z nami? Popatrzyłaś na Harry’ego, który zwracał się do Hermiony, uśmiechnęłaś się delikatnie kiedy i na Ciebie rzucił okiem. Hermiona przymrużyła oczy i spojrzała na swoją prace domową. – Mamy dużo pracy. – odezwała się w końcu, ale Ty nie miałaś zamiaru marnować czasu na dalsze siedzenie z dziewczyną na błoniach. – Mów za siebie, ja chętnie z wami pójdę. Hermiona popatrzyła na Ciebie, lecz Ty już stałaś ze spakowaną torbą. – Serio? – Hermiona popatrzyła na was i zaczęła pakować swoje rzeczy. – Niech będzie, ja także idę. – Yhym, super – odpowiedziałaś i spojrzałaś na bruneta, który pomógł pozbierać rzeczy Hermiony. Całą drogę do miasteczka rozmawiałaś z przyjaciółmi, Harry kilkukrotnie próbował nawiązać rozmowę z Tobą, ale za każdym razem Ron wtrącał się i dorzucał swoje trzy grosze kończąc temat pomiędzy wami. Spojrzałaś na Hermionę błagalnie, a ona uśmiechnęła się wesoło. Dziewczyna w końcu zlitowała się nad wami i odciągał Rona od was, wpychając go do jednego ze sklepów. – Idziemy na piwo? – spytałaś chcąc jak najszybciej oddalić się od przyjaciół. – No dobra, tylko powiedzmy im gdzie będziemy czekać. – Ja to załatwię. – weszłaś do sklepu i po chwili wyszłaś zadowolona. Chwyciłaś Harry’ego pod ramię i ruszyłaś wolnym krokiem. – Co jest między tobą, a Hermioną? – spytałaś zerkając na chłopaka, który lekko zmarszczył brwi. – Dziwne, że pytasz, przecież wiesz, że się przyjaźnimy. – A nie wydaje ci się, że ona i Ron pasowaliby do siebie? Harry zaśmiał się, podobnie jak Ty. Popatrzyłaś na chłopaka kątem oka i przygryzłaś wargę lekko. – A ty, dlaczego jesteś sam? – Serio? – Chłopak popatrzył na Ciebie z małym uśmiechem na twarzy. – Jestem sam, bo jeszcze na żadną z dziewczyn się nie zdecydowałem, a z resztą nie odczuwałem potrzeby bycia z kimś. Zamyśliłaś się i spytałaś niepewnie. – A gdybyś się dowiedział, że jest dziewczyna, której się podobasz i ty także ją lubisz, zdecydowałbyś się na spróbowanie? – O kim myślisz? Wzruszyłaś ramionami i spojrzałaś w przeciwną stronę. – Być może o sobie. Po kilku krokach dostrzegłaś, że jesteś sama, odwróciłaś się i ujrzałaś stojącego Harry’ego. Wróciłaś się i przygryzłaś wnętrze policzka, nie bardzo wiedząc co powiedzieć. – Czemu jesteś zdziwiony? – Spytałaś nie wiedząc jak rozumieć masz zachowanie gryfona. – Jestem zaskoczony, że… – chłopak przerwał i po chwili zmienił koncepcje, dodając – Nie wiem jak powinienem zareagować. Wzruszyłaś ramionami i spojrzałaś przez ramię chłopaka – Nie lubię trzymać czegoś w sobie, wolę być odrzucona niż ciągle się zastawiać.. Ucięłaś, bo doszli do was Hermiona z Ronem. – Długo idziecie. – Hermiona popatrzyła na Ciebie pytająco, a Ty uśmiechnęłaś się ślicznie. – Idziemy na to piwo? – Ja chyba wrócę do szkoły, straciłam ochotę na piwo. Hermiona i Ron popatrzyli pytająco na Ciebie, a później na Harry’ego, ale nie zamierzałaś nic tłumaczyć, bo nie było czego. Po drodze do szkoły zakupiłaś sobie dwa piwa, by w spokoju skonsumować napój w pokoju. Do wieczora siedziałaś już w pokoju, kończąc kilka prac domowych, a po kolacji odwiedziła Cię Hedwiga. „Zaskoczyłaś mnie dzisiejszym wyznaniem, ale daj mi się wytłumaczyć, spotkajmy się za 20 minut nad jeziorem. Harry” Niewiele się zastanawiając wyszłaś z pokoju. Kilka minut później byłaś już na miejscu, Harry już tam był i czekał na Ciebie. Podeszłaś ostrożnie i wyszczerzyłaś zęby. – Hej. – przywitałaś się z chłopakiem, który przyglądał Ci się uważnie. – Zaskoczyłaś mnie. Przewróciłaś oczami i podeszłaś dwa kroki bliżej. – Wiem, napisałeś już o tym. – Nie chcę byś robiła kolejny krok, pozwól, że tym razem to ja to zrobię. Chłopak wyciągnął dłonie i układając jedną na Twojej tali, a drugą na żuchwie, przysunął się do Ciebie łącząc wasze wargi w ciepłym pocałunku. Uśmiech delikatnie wkradał się na Twoje usta, ale nie pozwoliłaś by euforia popsuła to co on zaczął, wplatając dłoń w długie włosy chłopaka pogłębiłaś pocałunek, pod dłonią drugiej ręki czułaś jego mięśnie, które napinały się w momencie kiedy mocniej Cię dociskał do siebie. Mruknęłaś cicho w jego ustach, Harry był tym czego pragnęłaś i potrzebowałaś już od pewnego czasu. Podziel się wynikiem w komentarzu!

To już 151900 raz

Odpowiedz
4
CourtneyThePrincess

CourtneyThePrincess

@Flossy o moje 1000000000000 konto

Odpowiedz
CourtneyThePrincess

CourtneyThePrincess

@Flossy hi bitch

Odpowiedz
Netali

Netali

Grill u Jamesa Pottera
Zawsze to samo…😚

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Netali a oki. I co masz juz dosc?

Odpowiedz
1
Netali

Netali

Nie…bardzo lubię Jamesa Pottera tylko jestem ciekawa kiedy wyjdzie mi coś nowego. A tak w ogóle to super quiz

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej
Dodaj ankietę