Zdrap zdrapkę i sprawdź, który z Huncwotów odwiedzi Cię jeszcze dziś w nocy.

588 Super!
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 130

annakarina56

annakarina56

Remus….. super quizz

Odpowiedz
1
Szlama_z_Slytherinu

Szlama_z_Slytherinu

Remus….. Mmm. Mm. SUPER QUIZ

Odpowiedz
2

demon_of_books

Jak ktoś lubi przeczytać wszystkie tak jak ja to proszę
PS super quiz
James Potter
Czytałaś książkę, kiedy usłyszałaś jakiś dźwięk za oknem, za pierwszym razem pomyślałaś, że to nic szczególnego, ale dźwięk się powtarzał, więc w końcu wyjrzałaś przez okno i dostałaś prosto między oczy małym kamyczkiem. – Co do cholery?
Usłyszałaś cichy chichot, a po chwili głos Jamesa. – Wybacz, wpuścisz mnie?
Przewróciłaś oczami i zamknęłaś okno schodząc na dół do drzwi. Gdy tylko wpuściłaś chłopaka do domu, od razu walnęłaś go w potylicę. – To za moje czoło.
James uśmiechnął się i poczochrał swoje długie włosy.
– Nie chciałem, miałem po prostu nadzieję, że nie śpisz, a nie chciałem budzić innych.
– Bardzo mądrze, zwłaszcza, że mówiłam ci jeszcze kilka godzin temu, że jestem dziś sama, pajacu.
James popatrzył na Ciebie z zaskoczeniem i po długim namyśle odparł, że nie może sobie przypomnieć takiej rozmowy.
Ponownie przewróciłaś oczami i łapiąc go za dłoń weszliście dalej w głąb domu.
– Po co przyszedłeś? – spytałaś idąc z Jamesem za rękę, na piętro, do Twojego pokoju.
– Bez powodu, chciałem cię zobaczyć. Szedłem do domu i spojrzałem w niebo, a na niebie było pełno gwiazd i od razu pomyślałem o tobie, bo ty lśnisz na tej ziemi niczym taka gwiazda. – James popatrzył na Ciebie, a Ty z niedowierzaniem patrzyłaś na jego głupią minę.
– Brałeś coś z Blackiem, czy opiłeś się, a może przyłożyłam ci za mocno w ten pusty łeb?
James uśmiechnął się wesoło i zarzucił głową w tył.
– Zakochałem się w tobie.
– Yhym… Ale poważnie James, co ci jest, martwić się zaczynam. – stwierdziłaś, a chłopak upadł na Twoje łózko ciągnąć Cię za sobą.
– No nie wiem, dlaczego mi nie wierzysz, czy naprawdę nie mogłem się w tobie zauroczyć?
Wzrok chłopaka przekierował się na Ciebie, Ty także na niego patrzyłaś nie przerwanie, zawsze lubiłaś Jamesa i znałaś go dość długo by wiedzieć, że lubi żartować ze wszystkiego, podejrzewałaś, że i tym razem tak jest, więc postanowiłaś zachować ostrożność.
– Nie, ale znam cię od wielu lat i wiem jak bardzo lubisz konfabulować.
Chłopak westchnął i przekrzywił się w Twoją stronę. – Zawsze myślałem, że to Lily jest tą jedyną, ale od pewnego czasu nie myślę o nikim innym jak o tobie, jesteś w stanie mi uwierzyć?
Pokiwałaś głową lekko, a James uśmiechnął się i musnął Twoje wargi. – Lubisz mnie? – Spytał, a Ty szybko mu odpowiedziałaś twierdząco.
– Więc pozwól mi cię uszczęśliwić, bo marzę o tym już od dawna. – chłopak po tych słowach pocałował Cię namiętnie, a Ty zupełnie odpłynęłaś pozwalając mu na to zbliżenie.

Peter
Oglądałaś właśnie ulubiony film kiedy usłyszałaś pukanie do drzwi, początkowo zupełnie zignorowałaś ten dźwięk, ale ten powtórzył się jeszcze kilkukrotnie i w końcu zeszłaś do przedpokoju by wpuścić natarczywego gościa.
Otworzyłaś drzwi i wpuściłaś do swojego domu Petera, który trzymał w dłoni wielką siatkę.
– Zapomniałaś? – Usłyszałaś i uśmiechnęłaś się do przyjaciela wesoło.
– Pewnie, że nie, czemu myślisz inaczej? – udałaś zaskoczenie, a chłopak posłał Ci krótki uśmiech.
– Dość długo nie chciałaś mnie wpuścić.
Westchnęłaś i zaczekałaś aż chłopak się rozbierze. – przepraszam, na górze nic nie było słychać. – wytłumaczyłaś się sprawnie, a chłopak wszedł do salonu, a Ty podążyłaś za nim. W rzeczywistości zupełnie zapomniałaś, że faktycznie byłaś na dziś umówiona z przyjacielem.
Zaprosiłaś Petera na górę. Oboje rozsiedliście się na łóżku, wyrzucając na posłanie zawartość torby chłopaka.
– Sporo tego. – stwierdziłaś widząc wielką górę słodyczy na swoim łóżku.
– To w końcu maraton filmowy. – chłopak uśmiechnął się do Ciebie i sięgnął po fasolki wszystkich smaków.
Szybko włączyłaś film i oparłaś się o wielką poduchę. Obok Ciebie Peter zajadał fasolki, chwilę na niego patrzyłaś przyglądając się jego profilowi.
– Myślałem, że umówiliśmy się na oglądanie filmów nie mnie. – chłopak odezwał się, a Ty uśmiechnęłaś się mimowolnie.
– Niby tak, ale jestem pod wrażeniem tego ile możesz zjeść w tak krótkiej chwili.
Peter uśmiechnął się do Ciebie wesoło i rzucił w Ciebie żelkę.
– Każdy ma swoje wady. – chłopak cmoknął w Twoim kierunku, a Ty odwróciłaś się w stronę telewizora, szybko jednak zasnęłaś, podobnie jak Peter, gdy obudziłaś się w nocy leżałaś wśród porozrzucanych po całym łóżku słodyczy, a Peter tuż obok Ciebie spał smacznie tuląc do siebie napoczętą paczkę ciastek. Z rozbawieniem ułożyłaś się na drugi bok i poszłaś spać dalej.

Remus Lupin
Czytałaś właśnie książkę w swoim pokoju na ulubionym fotelu, obok Ciebie spał Twój zwierzak dotrzymując Ci towarzystwa.
Lekko drgnęłaś kiedy usłyszałaś dzwonek do drzwi. Odruchowo zerknęłaś na zegarek, było już po 23. Odłożyłaś książkę i zebrałaś z szafki nocnej różdżkę. Niespiesznie zeszłaś piętro niżej i podeszłaś do drzwi.
– Kto tam? – spytałaś, a po drugiej stronie usłyszałaś cichy głos Remusa.
Z ulgą otwarłaś drzwi i wpuściłaś przyjaciela do środka.
– Przestraszyłem cię? – chłopak spytał, gdy tylko ściągnął buty i popatrzył na Ciebie i na różdżkę, którą dzierżyłaś w dłoni.
– Tak, trochę. – wzruszyłaś ramionami i wsunęłaś przedmiot do spodni piżamy. – Po co przyszedłeś? Późno już.
– Szedłem do domu, ale widziałem, że świeci się u ciebie i pomyślałem, że wpadnę na chwilę.
Gestem dłoni zaprosiłaś chłopaka dalej, a ten ruszył na przód.
– Zrobić ci coś ciepłego? – spytałaś opierając się o stół jadalniany.
Remus kiwnął głową i ściągnął swoją torbę z ramienia.
– Chciałem cię zobaczyć. – Remus popatrzył na Ciebie nieśmiało, a Ty uśmiechnęłaś się do niego miło. Odłożyłaś kubek i podeszłaś do chłopaka kładąc dłonie na jego biodrach.
– Fajnie, że jesteś w sumie nie lubię sama spędzać wieczorów, poza tym w twoim towarzystwie zawsze czuję się najlepiej.
Oboje wymieniliście między sobą uśmiechy, woda w kuchni wrzała, podobnie jak atmosfera między wami, nie byłaś pewna kto pierwszy uczynił ten pierwszy ruch, ale wasze usta spotkały się w jednej chwili, a języki szybko odnalazły się i zgrały w jedną, spójną całość. Nikt nigdy nie całował Cię w tak zmysłowy sposób, jednocześnie tak delikatnie i namiętnie.
Kiedy oddaliliście się od siebie oboje byliście w szoku, ale ta chwila szybko minęła i powróciliście do cudownego pocałunku sprzed chwili.

Syriusz Black
Właśnie kładłaś się spać kiedy w Twoje drzwi ktoś zaczął mocno pukać, w bieliźnie i luźnej koszuli odsłaniającej jedno ramie zbiegłaś po schodach do przedpokoju i otworzyłaś drzwi przed Syriuszem, który wpadł do Twojego domu.
– Dzięki Bogu jesteś, musisz mnie ukryć. – usłyszałaś, a Syriusz rzucił się do drzwi i zatrzasnął je głośno, dodatkowo zamykając je na klucz i zasuwkę.
Patrzyłaś na przyjaciela z zaciekawieniem, a ten oparł się o drzwi i wytarł dłonią twarz.
– Mogę się dowiedzieć co się dzieje? Ściga cię jakiś seryjny morderca? Bo jeśli tak to wolałabym byś sobie już poszedł kochanie. – Przestąpiłaś z nogi na nogę, a Syriusz popatrzył na ciebie i po zlustrowaniu cię swoim szarym spojrzeniem uśmiechnął się zadziornie i uniósł w górę butelkę ognistej, którą cały czas ściskał w dłoni.
– Ładnie wyglądasz, napijemy się?
Zdziwienie odebrało Ci mowę, patrzyłaś na Syriusza trochę z rozbawieniem, trochę z niedowierzaniem.
– Nie, nie napijemy się! – wykrzyczałaś w końcu i odebrałaś butelkę od chłopaka. – Najpierw mnie straszysz by po chwili mówić o piciu?
– Oj tam, oj tam. – chłopak podniósł się z ziemi i otrzepał pośladki. – Musiałem stworzyć całą tą dramaturgię, a najzwyczajniej chciałem cię zobaczyć. – Syriusz zarzucił na Twoje ramiona swoją rękę i przytulił się do Ciebie.
– Syriusz… – Upomniałaś chłopaka, który przesunął swoje wargi prosto na Twoje. Poczułaś jak drętwieje Ci serce, a z dłoni wypada butelka na ziemię z głośnym hukiem.
Syriusz nigdy wcześniej Cię nie pocałował, ale też chłopak nigdy nie był Ci obojętny i kiedy w końcu pierwszy raz obdarzył Cię pocałunkiem, poczułaś jak Twoje ciało w jednej chwili robi się całkowicie bezradne wobec tego uczucia.
– Kocham cię i nie chcę już żadnej innej.
Drżącymi oczyma patrzyłaś w szare tęczówki chłopaka.
– Nie wiem co powiedzieć. – wyszeptałaś, a Black nie odpowiadając ponownie połączył wasze usta razem w przyjemnym i namiętnym pocałunku. Ten wieczór nie mógł skończyć się źle, zyskałaś chłopaka, chłopaka o którym od dawna marzyłaś.

Odpowiedz
7
Rainbow_waterfall

Rainbow_waterfall

Remus
Wejdzie drzwiami to go wyrzuce okbem. Nie. Przeszkada. Mi. Się. Kiedy. Czytam. KSIĄŻKĘ!

Odpowiedz
2

ginnyweasly32

james

Odpowiedz
2
Przyszla_Pani_Black

Przyszla_Pani_Black

Syriusz
To właśnie Syriusz odwiedzi Cię jeszcze tego wieczoru.
Właśnie kładłaś się spać kiedy w Twoje drzwi ktoś zaczął mocno pukać, w bieliźnie i luźnej koszuli odsłaniającej jedno ramie zbiegłaś po schodach do przedpokoju i otworzyłaś drzwi przed Syriuszem, który wpadł do Twojego domu.
– Dzięki Bogu jesteś, musisz mnie ukryć. – usłyszałaś, a Syriusz rzucił się do drzwi i zatrzasnął je głośno, dodatkowo zamykając je na klucz i zasuwkę.
Patrzyłaś na przyjaciela z zaciekawieniem, a ten oparł się o drzwi i wytarł dłonią twarz.
– Mogę się dowiedzieć co się dzieje? Ściga cię jakiś seryjny morderca? Bo jeśli tak to wolałabym byś sobie już poszedł kochanie. – Przestąpiłaś z nogi na nogę, a Syriusz popatrzył na ciebie i po zlustrowaniu cię swoim szarym spojrzeniem uśmiechnął się zadziornie i uniósł w górę butelkę ognistej, którą cały czas ściskał w dłoni.
– Ładnie wyglądasz, napijemy się?
Zdziwienie odebrało Ci mowę, patrzyłaś na Syriusza trochę z rozbawieniem, trochę z niedowierzaniem.
– Nie, nie napijemy się! – wykrzyczałaś w końcu i odebrałaś butelkę od chłopaka. – Najpierw mnie straszysz by po chwili mówić o piciu?
– Oj tam, oj tam. – chłopak podniósł się z ziemi i otrzepał pośladki. – Musiałem stworzyć całą tą dramaturgię, a najzwyczajniej chciałem cię zobaczyć. – Syriusz zarzucił na Twoje ramiona swoją rękę i przytulił się do Ciebie.
– Syriusz… – Upomniałaś chłopaka, który przesunął swoje wargi prosto na Twoje. Poczułaś jak drętwieje Ci serce, a z dłoni wypada butelka na ziemię z głośnym hukiem.
Syriusz nigdy wcześniej Cię nie pocałował, ale też chłopak nigdy nie był Ci obojętny i kiedy w końcu pierwszy raz obdarzył Cię pocałunkiem, poczułaś jak Twoje ciało w jednej chwili robi się całkowicie bezradne wobec tego uczucia.
– Kocham cię i nie chcę już żadnej innej.
Drżącymi oczyma patrzyłaś w szare tęczówki chłopaka.
– Nie wiem co powiedzieć. – wyszeptałaś, a Black nie odpowiadając ponownie połączył wasze usta razem w przyjemnym i namiętnym pocałunku. Ten wieczór nie mógł skończyć się źle, zyskałaś chłopaka, chłopaka o którym od dawna marzyłaś.

Super ale szkoda że ognista się zmarnowała

Odpowiedz
5
Typowykot

Typowykot

Syriusz

Odpowiedz
2
Huncwotki_2

Huncwotki_2

Syriusz ♡

Odpowiedz
2
tosig

tosig

To właśnie Remus odwiedzi Cię jeszcze tego wieczoru.
Czytałaś właśnie książkę w swoim pokoju na ulubionym fotelu, obok Ciebie spał Twój zwierzak dotrzymując Ci towarzystwa.
Lekko drgnęłaś kiedy usłyszałaś dzwonek do drzwi. Odruchowo zerknęłaś na zegarek, było już po 23. Odłożyłaś książkę i zebrałaś z szafki nocnej różdżkę. Niespiesznie zeszłaś piętro niżej i podeszłaś do drzwi.
– Kto tam? – spytałaś, a po drugiej stronie usłyszałaś cichy głos Remusa.
Z ulgą otwarłaś drzwi i wpuściłaś przyjaciela do środka.
– Przestraszyłem cię? – chłopak spytał, gdy tylko ściągnął buty i popatrzył na Ciebie i na różdżkę, którą dzierżyłaś w dłoni.
– Tak, trochę. – wzruszyłaś ramionami i wsunęłaś przedmiot do spodni piżamy. – Po co przyszedłeś? Późno już.
– Szedłem do domu, ale widziałem, że świeci się u ciebie i pomyślałem, że wpadnę na chwilę.
Gestem dłoni zaprosiłaś chłopaka dalej, a ten ruszył na przód.
– Zrobić ci coś ciepłego? – spytałaś opierając się o stół jadalniany.
Remus kiwnął głową i ściągnął swoją torbę z ramienia.
– Chciałem cię zobaczyć. – Remus popatrzył na Ciebie nieśmiało, a Ty uśmiechnęłaś się do niego miło. Odłożyłaś kubek i podeszłaś do chłopaka kładąc dłonie na jego biodrach.
– Fajnie, że jesteś w sumie nie lubię sama spędzać wieczorów, poza tym w twoim towarzystwie zawsze czuję się najlepiej.
Oboje wymieniliście między sobą uśmiechy, woda w kuchni wrzała, podobnie jak atmosfera między wami, nie byłaś pewna kto pierwszy uczynił ten pierwszy ruch, ale wasze usta spotkały się w jednej chwili, a języki szybko odnalazły się i zgrały w jedną, spójną całość. Nikt nigdy nie całował Cię w tak zmysłowy sposób, jednocześnie tak delikatnie i namiętnie.
Kiedy oddaliliście się od siebie oboje byliście w szoku, ale ta chwila szybko minęła i powróciliście do cudownego pocałunku sprzed chwili. Podziel się wynikiem w komentarzu!

Odpowiedz
3
LiduaQ

LiduaQ

Syriusz
To właśnie Syriusz odwiedzi Cię jeszcze tego wieczoru.
Właśnie kładłaś się spać kiedy w Twoje drzwi ktoś zaczął mocno pukać, w bieliźnie i luźnej koszuli odsłaniającej jedno ramie zbiegłaś po schodach do przedpokoju i otworzyłaś drzwi przed Syriuszem, który wpadł do Twojego domu.
– Dzięki Bogu jesteś, musisz mnie ukryć. – usłyszałaś, a Syriusz rzucił się do drzwi i zatrzasnął je głośno, dodatkowo zamykając je na klucz i zasuwkę.
Patrzyłaś na przyjaciela z zaciekawieniem, a ten oparł się o drzwi i wytarł dłonią twarz.
– Mogę się dowiedzieć co się dzieje? Ściga cię jakiś seryjny morderca? Bo jeśli tak to wolałabym byś sobie już poszedł kochanie. – Przestąpiłaś z nogi na nogę, a Syriusz popatrzył na ciebie i po zlustrowaniu cię swoim szarym spojrzeniem uśmiechnął się zadziornie i uniósł w górę butelkę ognistej, którą cały czas ściskał w dłoni.
– Ładnie wyglądasz, napijemy się?
Zdziwienie odebrało Ci mowę, patrzyłaś na Syriusza trochę z rozbawieniem, trochę z niedowierzaniem.
– Nie, nie napijemy się! – wykrzyczałaś w końcu i odebrałaś butelkę od chłopaka. – Najpierw mnie straszysz by po chwili mówić o piciu?
– Oj tam, oj tam. – chłopak podniósł się z ziemi i otrzepał pośladki. – Musiałem stworzyć całą tą dramaturgię, a najzwyczajniej chciałem cię zobaczyć. – Syriusz zarzucił na Twoje ramiona swoją rękę i przytulił się do Ciebie.
– Syriusz… – Upomniałaś chłopaka, który przesunął swoje wargi prosto na Twoje. Poczułaś jak drętwieje Ci serce, a z dłoni wypada butelka na ziemię z głośnym hukiem.
Syriusz nigdy wcześniej Cię nie pocałował, ale też chłopak nigdy nie był Ci obojętny i kiedy w końcu pierwszy raz obdarzył Cię pocałunkiem, poczułaś jak Twoje ciało w jednej chwili robi się całkowicie bezradne wobec tego uczucia.
– Kocham cię i nie chcę już żadnej innej.
Drżącymi oczyma patrzyłaś w szare tęczówki chłopaka.
– Nie wiem co powiedzieć. – wyszeptałaś, a Black nie odpowiadając ponownie połączył wasze usta razem w przyjemnym i namiętnym pocałunku. Ten wieczór nie mógł skończyć się źle, zyskałaś chłopaka, chłopaka o którym od dawna marzyłaś.
Uff dobrze że nie Remus

Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej