
Topiąc się w zapomnieniu, można doznać najmilszego upojenia. Szczególnie, gdy ktoś doświadcza czegoś skrajnie podobnego, podtrzymując nas w dziwny sposób na powierzchni, nie pozwalając utonąć.
– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.
– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.










