— Cześć Rosalie — powiedział chłopak całując Cię w dłoń. Gorące usta chłopaka dotknęły Twojej zimnej dłoni wywołując w ten sposób dawno zapomniany dreszczyk.

— Śmiejemy się z żałosnego życia Pana Blacka profesorze — na Twoje słowa cała klasa ryknęła śmiechem w tym sam Syriusz. Slughornowi nie było dane nic powiedzieć, ponieważ zadzwonił dzwonek.
Uśmiechnąłem się szeroko i przeczesałem dłonią włosy a następnie wyszedłem z pokoju i podparłem się o ścianę. ”Woo” — pomyślałem.






