Miał być barmanem w klubie, w którym pracuje i myślałam, że zostaniemy przyjaciółmi, ale nie byłam w stanie mu się oprzeć…ale również nie wiedziałam, że ściągnę tym na siebie wielkie kłopoty…
Parę dni później ciągle chodziłem wkurzony. Miałem ochotę komuś przywalić. Na przykład Ruth. -Idziemy na tą imprezę do Rey’a?-spytała. Typowo. Schlać się do nieprzytomności a potem nie pamiętać nic
-Troll! Troll w lochach!- automatycznie wszyscy na sali zaczęli panikować. -Cisza!- wrzasnęłam tak że pewnie więźniowie z Azkabanu mnie usłyszeli, a Sev oraz Minerwa siedzący obok mnie zatkali… .