Nie przeszkadzało mi to, że do końca mojego życia nie zostało wiele, dla mnie liczył się tylko ON. I nawet jeśli nie zależało mu na mnie tak jak mi na nim, spełniałam marzenia.
Kiedy byłam mała, słyszałam cały czas jedno i to samo, a mianowicie „Zachowuj się jak należy.”. Powtarzali mi, że na razie jestem tylko panienką, ale później będzie inaczej. Później będę damą.