Spojrzałam na wyschniętą różę którą trzymałam w ręce. Szepnęłam kilka słów a kwiat rozkwitł i zmienił kolor na czerwony. Na kolor krwi i wina, kolor letnich zachodów słońca…
Dobrze, zapraszam was tym razem na walkę z demonami pod górą Kirikumo, w wiosce Mikochuu, którego celem są kobiety tym razem, nie dzieci, he he. Bawcie się dobrze, moi kochani czytelnicy.