Niesamowite dzieło. Dogłębnie urzeka me serce, sprawia, że staje się ono jakby bardziej żywe, odzyskuje uczucia, których dawno nie było w stanie wyrazić. Twa praca kruszy obojętność i znudzenie, koloruje emocje na bardziej jaskrawe, bardziej wyraziste barwy. Brak jest słów w każdym języku tego świata (i wszechświata również), by móc wyrazić zachwyt mej duszy.
Urzekło mnie to, w jaki sposób potrafisz przekazać emocje. Kiedy to czytałam wręcz czułam zapachy, smaki i słyszałam słowa, które zostały tutaj przez Ciebie spisane. Nie czytał mi ich ten głosik, który każdy z nas ma w swojej głowie, mówiła je do mnie osoba – przestraszona, może trochę szalona, ale w głębi duszy dobra i bardzo wrażliwa. Wspaniała praca❤️
Nie wiem czy twa pamięć sięga do pierwszego komentarza jaki dla ciebie napisałam, choć nie było ich zbyt wiele. Byłam wtedy bardzo pogubiona, twa bohaterka chyba też jest. Mówią, że miód malina i same słodkości, a co jeśli ci powiem, że ostro mnie to urzeka? Widzę papryczki chilli i parzące sosy i bardzo mi się to podoba. Ostro-gorzkie rymy, jak marzenie, prawda? To może być odrobinę chore gdyż tytuł mówi o malinach, mimo wszystko preferuję poziomki. A komentarz wśród wielu niebędzie się wyróżniał, używam dziwnych słów bo sama jestem dziwadłem i dziwnie pisze więc przyjmij proszę te dziwne docenienie twej twórczości Urzekasz mnie i raczej nie przestaniesz, cudownie. -twoja nie słodka lia
@liah. Początkowe PostScriptum: Całą odpowiedź wysłałam prawie dwa dni temu, pałam szczerą nadzieją, iż nie zdążyłaś jej przeczytać, gdyż miała w sobie ogromną liczbę błędów, literówek et cetera. Niezmiernie Cię przepraszam, przesyłając tą samą wersję, te same słowa, identyczny sens, z tym, że poprawiony
Szczerze przyznam, nie pamiętałam, posiadam umiejętność zapominania, nawet ważności, po bodajże nie całym tygodniu, za co ogromnie Cię przepraszam. Lecz sobie przypomniałam i wpierw odpisać, przeczytałam opinię jeszcze wtedy tragedii przez „y” pisanej, o ile się nie mylę. Bardzo boli mnie moja własna odpowiedź, którą Tobie oddałam, pałam nadzieją, iż ta będzie jakościowo lepsza, znośniejsza. Och, tak pogubiona postać, pogubiona Ty sprzed kilku miesięcy i pogubiona Ma mętna dusza, która chyba się już trochę odnalazła. Chyba. Trochę. Za często ludzie piszą o uroczości zła, za rzadko wypowiadają się na temat ostrego, niczym Carolina Reaper, szczęściu bądź też patosu. Cieszę się, że możemy wspólnie rozmawiać o tym jak miód, trzeba rzec, iż wcale nie słodki, pali w gardło, od środka je smakując. Bardzo zdrowa jest orginalność, dlategoż to modlę się do „jeszcze nie mam pojęcia kogo”, by moja wypowiedź smakowała Ci tymi poziomkami. Wiedz też, że w twej rozkoszuje się uwielbianą wonią kościołów i kadzideł, do których chodzę za rzadko, podobnie jak za rzadko mam przyjemność całować skórę tego smaku. Trwajmy w stanie specyfiki wspólnie, a jeżeli będzie mi dane słuchać do tego tegorocznych utworów muzycznych, me szczęście wykroczy po za skalę, granicę. Vice versa, dziękuję, że mogę Cię czytać i podziwiać. To dar od naszych pól zapełnionych ostrymi poziomkami, na zawsze będę im wdzięczna. – Twa kadzidłowa przyjaciółka z iks liczbą nazwisk, możesz sobie wybrać ulubione albo stworzyć temu dziewczęciu nowe
@hypnose możliwe, że zdążyłam ją przeczytać, ale udam że nie, dla dobra sprawy Nie martw się, sama się pogubiłam w tamtych wersach, prościej byłoby to po prostu usunąć ale szczypie mnie w ramię jakiś sentyment, Bardzo mały, ale jakiś jest. Do kościołów ja też nie uczęszczam, mogę chyba powiedzieć że tworzę własny w mym pokoju bo jest tu zapachu kadzidełek aż za dużo, ale słodząc herbatę również daje DUŻO miodu więc chyba nie mam takowych granicy (które brzmią za dużo). Nie wiem czy gustuje w ostrych poziomkach, chyba tak. Tak czy siak gustuje w twoich literkach, a jeśli ona smakują ostrymi poziomkami to zdecydowanie liżę palce. Jestem im również wdzięczna ależ i tobie, wydaje mi się że nasze wypowiedzi od siebie nie odstępują, mogę je czytać parę razy i nadal wszystko mi się wydaje. – twoja znajoma z ineternetu która co chwilę zakoch**e się w czymś innym(a tym razem w jakimś sensie twoją poetycką częścią)
Rozkosz nad wersami wiersza jest jak miód na moje serce, zwłaszcza gdy ten miód jest słodszy o rymy. Dziękuję Ci za ten cudowny, refleksyjny smak i tym bardziej posmak, który pozostanie ze mną na długo i jeszcze dłużej. ❤️🔥🥀
Piękne 🤍 Każdy wers jest na swoim miejscu, ponad to rymy są świetne. Nieczęsto mam okazję czytania takiego arcydzieła. Życzę powodzenia w rozwijania swego talentu. ✒️
Bealtaine
Niesamowite dzieło. Dogłębnie urzeka me serce, sprawia, że staje się ono jakby bardziej żywe, odzyskuje uczucia, których dawno nie było w stanie wyrazić. Twa praca kruszy obojętność i znudzenie, koloruje emocje na bardziej jaskrawe, bardziej wyraziste barwy. Brak jest słów w każdym języku tego świata (i wszechświata również), by móc wyrazić zachwyt mej duszy.
KotKsiazkowy
Śliczne 🖤
....e
Nigdy nie przestaniesz mnie zaskakiwać swoimi opowiadaniami, które zawsze tak samo mocno wzruszają moje serce ❤️
hypnose
• AUTOR@.overthinking. ogromnie dziękuję <3
....e
@hypnose nie ma za co 😻💕💖
s...d
Urzekło mnie to, w jaki sposób potrafisz przekazać emocje. Kiedy to czytałam wręcz czułam zapachy, smaki i słyszałam słowa, które zostały tutaj przez Ciebie spisane. Nie czytał mi ich ten głosik, który każdy z nas ma w swojej głowie, mówiła je do mnie osoba – przestraszona, może trochę szalona, ale w głębi duszy dobra i bardzo wrażliwa. Wspaniała praca❤️
hypnose
• AUTOR@.muguet jestem wdzięczna za opinię <3
v...a
to jest bardzo piękne, najpiękniejsze. nie wiem co więcej powiedzieć przepraszam
hypnose
• AUTOR@viceversa nic się nie dzieje, dziękuję niezmiernie ❥︎
.nostalgia
Nie wiem czy twa pamięć sięga do pierwszego komentarza jaki dla ciebie napisałam, choć nie było ich zbyt wiele. Byłam wtedy bardzo pogubiona, twa bohaterka chyba też jest.
Mówią, że miód malina i same słodkości, a co jeśli ci powiem, że ostro mnie to urzeka? Widzę papryczki chilli i parzące sosy i bardzo mi się to podoba. Ostro-gorzkie rymy, jak marzenie, prawda?
To może być odrobinę chore gdyż tytuł mówi o malinach, mimo wszystko preferuję poziomki. A komentarz wśród wielu niebędzie się wyróżniał, używam dziwnych słów bo sama jestem dziwadłem i dziwnie pisze więc przyjmij proszę te dziwne docenienie twej twórczości
Urzekasz mnie i raczej nie przestaniesz, cudownie.
-twoja nie słodka lia
hypnose
• AUTOR@liah. Początkowe PostScriptum:
Całą odpowiedź wysłałam prawie dwa dni temu, pałam szczerą nadzieją, iż nie zdążyłaś jej przeczytać, gdyż miała w sobie ogromną liczbę błędów, literówek et cetera. Niezmiernie Cię przepraszam, przesyłając tą samą wersję, te same słowa, identyczny sens, z tym, że poprawiony
Szczerze przyznam, nie pamiętałam, posiadam umiejętność zapominania, nawet ważności, po bodajże nie całym tygodniu, za co ogromnie Cię przepraszam. Lecz sobie przypomniałam i wpierw odpisać, przeczytałam opinię jeszcze wtedy tragedii przez „y” pisanej, o ile się nie mylę. Bardzo boli mnie moja własna odpowiedź, którą Tobie oddałam, pałam nadzieją, iż ta będzie jakościowo lepsza, znośniejsza. Och, tak pogubiona postać, pogubiona Ty sprzed kilku miesięcy i pogubiona Ma mętna dusza, która chyba się już trochę odnalazła. Chyba. Trochę.
Za często ludzie piszą o uroczości zła, za rzadko wypowiadają się na temat ostrego, niczym Carolina Reaper, szczęściu bądź też patosu. Cieszę się, że możemy wspólnie rozmawiać o tym jak miód, trzeba rzec, iż wcale nie słodki, pali w gardło, od środka je smakując.
Bardzo zdrowa jest orginalność, dlategoż to modlę się do „jeszcze nie mam pojęcia kogo”, by moja wypowiedź smakowała Ci tymi poziomkami. Wiedz też, że w twej rozkoszuje się uwielbianą wonią kościołów i kadzideł, do których chodzę za rzadko, podobnie jak za rzadko mam przyjemność całować skórę tego smaku. Trwajmy w stanie specyfiki wspólnie, a jeżeli będzie mi dane słuchać do tego tegorocznych utworów muzycznych, me szczęście wykroczy po za skalę, granicę.
Vice versa, dziękuję, że mogę Cię czytać i podziwiać. To dar od naszych pól zapełnionych ostrymi poziomkami, na zawsze będę im wdzięczna.
– Twa kadzidłowa przyjaciółka z iks liczbą nazwisk, możesz sobie wybrać ulubione albo stworzyć temu dziewczęciu nowe
.nostalgia
@hypnose możliwe, że zdążyłam ją przeczytać, ale udam że nie, dla dobra sprawy
Nie martw się, sama się pogubiłam w tamtych wersach, prościej byłoby to po prostu usunąć ale szczypie mnie w ramię jakiś sentyment, Bardzo mały, ale jakiś jest.
Do kościołów ja też nie uczęszczam, mogę chyba powiedzieć że tworzę własny w mym pokoju bo jest tu zapachu kadzidełek aż za dużo, ale słodząc herbatę również daje DUŻO miodu więc chyba nie mam takowych granicy (które brzmią za dużo).
Nie wiem czy gustuje w ostrych poziomkach, chyba tak. Tak czy siak gustuje w twoich literkach, a jeśli ona smakują ostrymi poziomkami to zdecydowanie liżę palce. Jestem im również wdzięczna ależ i tobie, wydaje mi się że nasze wypowiedzi od siebie nie odstępują, mogę je czytać parę razy i nadal wszystko mi się wydaje.
– twoja znajoma z ineternetu która co chwilę zakoch**e się w czymś innym(a tym razem w jakimś sensie twoją poetycką częścią)
Hannabeth1
Rozkosz nad wersami wiersza jest jak miód na moje serce, zwłaszcza gdy ten miód jest słodszy o rymy. Dziękuję Ci za ten cudowny, refleksyjny smak i tym bardziej posmak, który pozostanie ze mną na długo i jeszcze dłużej. ❤️🔥🥀
Hannabeth1
@hypnose nie dziękuj, naprawdę. Poza tym muszę powiedzieć, że masz piękną nową nazwę <3
hypnose
• AUTOR@Hannabeth1 💕 Cieszę się, że przypadła Ci do gustu
Starlly
Piękne 🤍
Każdy wers jest na swoim miejscu, ponad to rymy są świetne. Nieczęsto mam okazję czytania takiego arcydzieła. Życzę powodzenia w rozwijania swego talentu. ✒️
hypnose
• AUTOR@Starlly niezmiernie mi miło. Cieszę się, iż ów tekst przypadł Ci do gustu <3
k...a
pienie napisane, jak wszystko w twoim wydaniu! 💞
hypnose
• AUTOR@kajia dziękuję ślicznie <33
.....
To jest piękne <3
hypnose
• AUTOR@._sojczy.zje.ci.zupke_. Najmocniej dziękuję, ogromnie mi miło ❥︎