Tajemniczy, odizolowany od ludzi i zamknięty w swojej „bańce”. Tak opisałabym Jasona Bruka. Przystojny i gburowaty nastolatek, nie odzywający się. Wpatrzony w korytarz, ale zawsze w końcu na mnie.

Pragnęłam, aby siedział koło mnie. Zamykałam oczy i marzyłam, że gdy je otworzę, on będzie obok. Nigdy go nie było.
Przyczepił się do mnie. To ten fanatyk damskich torebek. Raz pozwoliłam mu usiąść ze mną na chemii, a potem mu odbiło.
– Albo ja. – Słyszę za sobą niski, męski głos, który sprawia, że raptownie odwracam się w drugą stronę.
– To nie jest poprawna odpowiedź – mówię, widząc, jak jej tęczówki z lekką obawą skanują całą moją twarz.
– Nie przywitasz się? – pytam, widząc, jak Cassidy próbuje coś powiedzieć, jednak w ostateczności spuszcza swój wzrok na moją koszulkę.
Zmieniam się, czuję to. Powoli, małymi krokami, ale wkrótce nastąpi więcej przemian. Ten chłopak miesza mi w głowie. Mówiłam, że zrobi mi krzywdę.
– A masz zamiar się nie zgodzić? – parska cichym śmiechem, przekręcając się przodem do mnie.
– Przede mną nie ma ucieczki – anonsuje, ponownie opierając się o oparcie, a swoje tęczówki wlepia w moją twarz.
– Chodź. – Zachęcam ją ruchem głowy, wykładając ręce przed siebie. – Przytul mnie. – Uśmiecham się lekko.
– Być może – stwierdzam, wzruszając ramionami. – A być może nie – dodaję, obejmując obiema dłońmi jej twarz, a moje kciuki czule przejeżdżają po jej ustach.
Cztery przyjaciółki – gwiazdy szkoły. Jedna przysięga. Cheerleading. Mnóstwo cieni i jeden zakochany chłopak, który może pomóc.
Pustka. Brak miłości. Brak jakiegokolwiek poczucia, że jestem tu potrzebna. Czy to zmieni się, gdy do mojego życia wkroczy snowboardzista, który za wszelką cenę będzie chciał uratować moje marzenia?
Tylko nie patrz w Jego oczy. Nie poddawaj się temu cholernemu dotykowi. Proszę, nie ufaj Mu. Nie wierz w to, że jesteś Jego słońcem, które rozpala od wewnątrz. Nie pozwalaj mu. Nie możemy być razem.
– Cassidy. – Chłopak unosi dwoma palcami mój podbródek, abym na niego spojrzała.
– Masz pięć sekund na ucieczkę – powtarza, nie zmieniając swojego wyrazu twarzy.
Co stanie się, gdy poznasz kogoś, kto jest Ci przeznaczony, ale nie możesz z nim być?
„To love is nothing. To be loved is something. But to love and be loved, that’s everything” ~ T. Tolis.
Nie wiem, czy to dobra decyzja. Nie wiem, czy rodzice byliby ze mnie zadowoleni. Nie wiem też, dlaczego mu zaufałam. Wiem jednak, że od tej chwili wszystko się zmieni.









































