Uczucie niszczymy, a potem usuwamy je pocałunkiem z tego zmęczonego ciała, a ono odeszło jak szept, najłatwiejszy oddech. I nie tęsknie, tylko przypominam sobie sztuczne wspomnienia.

Mam nadzieję, że jest Ci dobrze w niebie, nawet jeśli moje życie bez Ciebie zamieniło się w piekło.
Oh, milości nigdy już cię nie ujrzę, bo się ciebie wyrzekam, podpisując pakt z diabłem zwanym moją duszą…














