Moje usta się błyszczały jak lipcowe czereśnie, chciałam abyś został, lecz wyszedłeś za wcześnie.

Jesień przyszła bez ciebie – z wiatrem i ciszą, liście szeleszczą słowa, które w powietrzu wiszą.

Moje usta się błyszczały jak lipcowe czereśnie, chciałam abyś został, lecz wyszedłeś za wcześnie.
Jesień przyszła bez ciebie – z wiatrem i ciszą, liście szeleszczą słowa, które w powietrzu wiszą.

Szybsza, lepsza, wygodniejsza
_Moon.