-Boje się, że będę cierpieć – powiedziałam ze smutkiem. –Nie będziesz, nigdy Cię nie zranie. – odpowiedział całując mnie w czoło. –Obiecujesz?- zapytałam z zaszklonymi oczami. –Obiecuje.
,,Znowu słyszę ten psychopatyczny śmiech Zemo. – Przede mną nie uciekniesz” -powiedział i gestem kazał swoim gorylom zabrać mnie do celi. –obudziłam się to sen, ale czy na pewno???