Każdy popełnia błędy, prawda? Ale czy.. wszystkie da się zapomnieć i naprawić? Czy ON chce wyjść z bagna w jakie go wpakowano wiele lat temu? Czy ONA zwiąże się z największym bandytą w mieście?
-Złapmy się za ręce- powiedziała Lily. Wykonaliśmy gest. Wszystko zaczęło się zdzierać i sypać od mocnego wiatru, który pojawił się z nikąd. Narnio, ponownie przybywamy. Tylko że w większym gronie.