Schlał się. Zdecydował się zagrać w jedynej grze, której nie dane mu było wygrać. Stawkę, pomimo tego, że był już całkowicie spłukany, postawił bardzo wysoką. Ceną jego przegranej byłam ja.
Opowiadanie jest w 40% powiązane z książką ,,Ania z Zielonego wzgórza” lecz nie jest ona jej kopią. Jest jedynie moją fantazją i tym co mogłoby w tej książce się znaleźć. Z góry dziękuję