,,[…] Neptunie, daj mi Twoje królestwo zwiedzić. Niechaj mię porwie wir stworzony przez Ciebie! Znajdę się na dnie nim zdążysz mię uprzedzić, że po tej wizycie mogę skończyć w niebie […]”

,,[…] Potworze, wiem jako ty wyglądasz, choć za maską się chowasz uparcie. W życie me niepotrzebnie zaglądasz, będąc dla mnie znikomym oparciem […]”
W Nowym Jorku grasuje tajemniczy zabójca, o którym nic nie wiadomo, prócz tego, że pozostawia czarną różę w prawej dłoni każdej swej ofiary…
„A po cóż autor ten wiersz stworzył? Czy chciał coś nam nim powiedzieć? Uświadomić coś, wyjaśnić, przekazać istotną wiedzę […]”







