– Moje marzenie spełniło się szybciej, niż sądziłem. – słyszę za sobą, więc gwałtownie odwracam się w przeciwną stronę, napotykając piwne tęczówki bruneta.

Któregoś dnia kochanie, będziemy staruszkami. Dziś dzieci z głowami w chmurach, przebiegają przez ulice na czerwonym świetle. Wiecznie młodzi, uśmiechnięci, dławiący się radością. Przyjdź na mój grób.








